Pomocnik Historyczny

„Przyjmowali wiadomość o jego śmierci prawie że obojętnie”

Po śmierci Franciszka Józefa w Galicji przypominano o podpisanym przez niego Akcie 5 listopada zapowiadającym utworzenie państwa polskiego; obwieszczenia z Tarnowa i Krakowa Po śmierci Franciszka Józefa w Galicji przypominano o podpisanym przez niego Akcie 5 listopada zapowiadającym utworzenie państwa polskiego; obwieszczenia z Tarnowa i Krakowa Polona
Reakcja Polaków na odejście cesarza.
Krakowskie i lwowskie gazety odnotowały zgon władcy na pierwszych stronach.AN Krakowskie i lwowskie gazety odnotowały zgon władcy na pierwszych stronach.

Ton publikacji prasowych. Sędziwy monarcha zmarł 21 listopada 1916 r. To wydarzenie, choć z racji na wiek cesarza z dawna oczekiwane, wywołało wśród Polaków ambiwalentne uczucia. Z jednej strony znalazło szeroki oddźwięk w prasie galicyjskiej, przywołującej m.in. korzystne dla Polaków decyzje z długiego okresu panowania zmarłego monarchy. Krakowski „Czas” pisał: „Z głębokim żalem i serdeczną żałobą przychodzi nam zapisać wiadomość o zgonie dostojnego Monarchy, którego długie, pełne chwały panowanie tak głęboko wkracza w polityczne życie naszego narodu. (...) Stosunek Franciszka Józefa do naszego społeczeństwa był wynikiem szczerego przywiązania z naszej, szacunku i zaufania ze strony Cesarza. Przy bliższem zetknięciu z Polakami zrozumiał Cesarz tragizm ich położenia, ocenił ich państwową i społeczną wartość, odczuł przepełniające ich serca nadzieje i otoczył swoją opieką cały naród, stając się jego rzecznikiem”.

Stanowisko Kościoła. W podobny ton uderzył w swym kazaniu w katedrze przemyskiej 24 listopada biskup Józef Pelczar, rozpoczynając je następująco: „Do licznych boleści, jakie obecna wojna sercom naszym zadała, przybyła nowa z powodu śmierci Najmiłościwszego naszego Cesarza i Króla Franciszka Józefa I. Boleść to nie mała, bośmy wszyscy czcili i kochali zmarłego Monarchę, toteż ciężko odczuwamy jego utratę. Boleść prawie niespodziewana, bo chociaż ten Monarcha dożył późnego stosunkowo wieku i lat 68 rządził swoiem państwem, to jednak, licząc na niespożyte jego siły ducha i ciała, mieliśmy nadzieję, że doczeka chlubnego zakończenia wojny i wiele jeszcze zrobi dobrego. Tymczasem odszedł od nas, gdy był tak potrzebny”.

Pomocnik Historyczny „Franciszek Józef I” (100115) z dnia 12.12.2016; Konteksty; s. 116
Reklama