Salon

Zagraj to jeszcze raz, James!

Choć subskrybuję wszystkie możliwe platformy streamingowe, w końcu nadchodzi moment konstatacji – nie ma co oglądać! Czy to strumień algorytmowych podpowiedzi popłynął złym korytem? A może mam dostęp do zbyt dużej liczby filmów i błądzę w lesie zbyt wielu możliwości.

Są dni, kiedy buszując w niezgłębionych zasobach serwisów muzycznych, nie potrafię znaleźć niczego, co by mi w danej chwili pasowało. Ten utwór wydaje się za wesoły, a tamten ma tak rzewne smyki, że przy tej kiepskiej pogodzie depresja murowana. Bywają wieczory, kiedy chcemy coś obejrzeć, i choć subskrybuję wszystkie możliwe platformy streamingowe, w końcu nadchodzi moment konstatacji – nie ma co oglądać! Strumień algorytmowych podpowiedzi albo wysechł, albo popłynął złym korytem. Może moje poprzednie wybory były przypadkowe i sztuczna inteligencja nie wie, co tak naprawdę lubię?

Salon 9/2021 (100191) z dnia 13.12.2021; Felieton; s. 40
Reklama