Kraj

Urban i turban

Gdyby Urban nosił turban, zamiast świni byłby Chomeini. Każde dziecię PRL znało tę ludową mądrość. Cóż, jak zwykle, lud miał rację. Gdyby dzisiaj Urban nosił turban lub jakąś inną wyznaniową szatę, to mógłby więcej. Ludzi wiary nowoczesność hojniej niż innych obdarzyła wolnością słowa. A raczej nie odebrała tej, którą – na wyłączność – mieli od zawsze. Wolno im na przykład brzydko mówić o innych religiach – że ich wyznawcy to „niewierni” albo „sekciarze”.

Polityka 32.2013 (2919) z dnia 07.08.2013; Felietony; s. 96

Czytaj także

Ja My Oni

Ula: Zaczęło się od typowego lesbijskiego zauroczenia

Przyjechałam do Łodzi z małej wioski w 1983 r. Do liceum. Moją trzecią fascynacją była koleżanka z bursy. W bursie to nie mogło się rozwinąć (nocą panie robiły nam naloty, z zaglądaniem pod kołdry).

Edyta Gietka
18.08.2020