Kraj

Agacie i Kazi in honorem

Agacie i Kazi in honorem

To imię wypowiada się z udaną naturalnością, maskującą skłębione miazmaty gorącej krwi.

Po prostu „Agata”. Nigdy „profesor Bielik-Robson”. Dla wtajemniczonych, dla wyznawców, dla adoratorów zawsze Agata. Lecz w tę ezoterykę wtajemniczeni są wszyscy. Egzaltacja i uwielbienie stały się w tym wypadku nawykowym i powszechnym trybutem, jaki składamy romantyczności w czasach chłodu i ironii. Pokolenie za pokoleniem, efebowie dzisiejsi i efebowie byli, marzą tylko o tym, by przysiąść w tłocznym kręgu w Harendzie i posłuchać uczonego wywodu sączącej czerwone wino czerwonoszminkiej wiecznej kobiecości.

Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

A gdyby internet przestał działać...

Z internetu korzysta już prawie połowa ludzkości. Co by się stało, gdyby pewnego dnia przestał działać?

Edwin Bendyk, Piotr Rutkowski
16.04.2019
Reklama