Kraj

Agacie i Kazi in honorem

To imię wypowiada się z udaną naturalnością, maskującą skłębione miazmaty gorącej krwi.

Po prostu „Agata”. Nigdy „profesor Bielik-Robson”. Dla wtajemniczonych, dla wyznawców, dla adoratorów zawsze Agata. Lecz w tę ezoterykę wtajemniczeni są wszyscy. Egzaltacja i uwielbienie stały się w tym wypadku nawykowym i powszechnym trybutem, jaki składamy romantyczności w czasach chłodu i ironii. Pokolenie za pokoleniem, efebowie dzisiejsi i efebowie byli, marzą tylko o tym, by przysiąść w tłocznym kręgu w Harendzie i posłuchać uczonego wywodu sączącej czerwone wino czerwonoszminkiej wiecznej kobiecości.

Polityka 24.2016 (3063) z dnia 07.06.2016; Felietony; s. 104

Czytaj także

Kultura

Niezwykły film o Tonym Haliku

Nowy film przypomina postać Tony’ego Halika – polskiego podróżnika, honorowego „białego Indianina”, nieustraszonego reportera, który realizm magiczny uprawiał w życiu i pracy.

Aneta Kyzioł
18.09.2020