Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Święta Prawdziwego Polaka

Tylko w Polsce bywają takie specyficzne i narodowe święta.

Siedzi Prawdziwy Polak Katolik przy oknie i czeka, kiedy na polskim niebie zabłyśnie pierwsza polska gwiazdka. Nawet jeśli są chmury, a właściwie lepiej, kiedy są chmury, bo najpiękniejsze święta są wtedy, kiedy śnieg pada i gwiazdka świeci. Tak czekając, choć to przed terminem, śpiewa Prawdziwy Polak polskie, katolickie kolędy. Trochę w nich dogmatycznych nieścisłości. Ewangeliści Marek i Jan zgoła narodziny Jezusa pomijają milczeniem. Od Mateusza dowiadujemy się tylko, iż rzecz się miała w jakimś domu (sic!) w Betlejem, gdzie przyszli prowadzeni przez gwiazdę trzej mędrcy ze wschodu i oddali hołd nowo narodzonemu. Jeden Łukasz trochę się rozgadał.

Podług niego Marya (Królowa Polski od 1656 r., wcześniej: Bawarii od 1628 r., Francji – 1638 r., Portugalii – 1646 r. i Austrii – 1647 r.) położyła dziecko w żłobie, „gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie”. Do żłobu przybiegli pasterze i przyleciało, śpiewając (Łukasz podaje tekst) „mnóstwo zastępów niebieskich”. Całą resztę znamy z apokryfów, czyli nieuznawanych przez Kościół katolicki podróbek ewangelii. Doktor Kościoła św. Hieronim przestrzegał: „Strzeż się wszelkich apokryfów”, ale go Polak Katolik nie posłuchał. Tymczasem grota, w której miał stać żłób, wół i osioł (u pseudo-Mateusza także smoki, wilki, lwy i lamparty), i ta niezwykła jasność – to wszystko z apokryfów.

Gorzej jeszcze z trzema mędrcami (magami, królami). O złocie, kadzidle i mirze dowiadujemy się po marginalnej wzmiance u Mateusza najpierw z protoewangelii Jakuba, a pseudo-Mateusz dorzuca tu jeszcze monety. Imiona trójki poznajemy dopiero w ormiańskiej ewangelii dzieciństwa. Zacytujmy: „Trzej królowie Mędrcy byli braćmi. Pierwszym był Melkon, król Persów, drugim Gaspar, król Hindusów, trzecim Baltazar, król Arabów.

Polityka 51/52.2017 (3141) z dnia 17.12.2017; Felietony; s. 142
Reklama