Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Na wschodzie bez zmian

Jak wybierała wieś

Dla wygody i demokratycznego porządku w gminie stworzono aż cztery komisje. Dwie w szkole w Kuleszach i dwie w okolicznych wsiach. Dla wygody i demokratycznego porządku w gminie stworzono aż cztery komisje. Dwie w szkole w Kuleszach i dwie w okolicznych wsiach. Wojciech Habdas / Agencja Gazeta
Ludzie przyjeżdżali głosować całymi rodzinami. Młodzi upewniali się u rodziców, czy dobrze skreślili, starszym trzeba było pomóc skreślić, żeby wygrało PiS. Było jak zawsze.
Szkoła ma za patrona Prymasa Tysiąclecia. A w holu jego wielką drewnianą rzeźbę. I pod tą rzeźbą zaaranżowano w tym roku stolik dla męża zaufania, bo taki się tym razem trafił.Juliusz Ćwieluch/Polityka Szkoła ma za patrona Prymasa Tysiąclecia. A w holu jego wielką drewnianą rzeźbę. I pod tą rzeźbą zaaranżowano w tym roku stolik dla męża zaufania, bo taki się tym razem trafił.

W Kuleszach Kościelnych czas wyznacza pora dojenia krów i kościelne dzwony. Świadomość też. Gmina jest mała. Ale po ostatnich wyborach parlamentarnych w 2015 r. na swój sposób sławna, bo miejscowa ludność rzuciła tam na kolana Platformę Obywatelską, która przez osiem lat rządziła krajem. Na 2499 gmin w całej Polsce tylko w 19 PO miało wynik poniżej 50 głosów. W Kuleszach PO dostała tylko 22 głosy na 2552 uprawnionych do głosowania. Miejscowi do dziś zachodzą w głowę, kto głosował na PO, bo nikt się tam nie ujawnia z takimi sympatiami. Właściwie trudno logicznie wyjaśnić lokalne sympatie, bo jeśli komuś się poprawiło przez te osiem lat, to na pewno w Kuleszach i okolicznych wsiach, które żyją z produkcji mleka. Ludzie podwoili stada, nakupili maszyn za unijne pieniądze. Rośli w siłę, a wraz z nimi okoliczny potentat Spółdzielnia Mleczarska Mlekovita.

Jak ma się dużo krów, to się wstaje o 5 nad ranem. Nieważne, czy to piątek, czy niedziela. Z tym że w niedzielę robi się tak, żeby na ósmą zdążyć na mszę. Ci, co bardziej chcą się pokazać, na mszę idą na godz. 10, bo to ta najważniejsza i najbardziej liczna. W ostatnią niedzielę ludzi było tyle, że się samochody na obydwu parkingach nie pomieściły. Ale też okazja była specjalna, bo dzieci szły do komunii. 12 młodych komuniantów na mszy spędziło prawie dwie godziny. Ale listu biskupów w sprawie pedofilii nie wysłuchali. Widocznie proboszcz nie chciał ich gorszyć i psuć atmosfery. No i dzięki temu starczyło czasu na wyczytanie, ile która wieś dała na kwartalną ofiarę, i to bez zaokrąglania, żeby ci, co dali najmniej, wiedzieli, o ile mają się poprawić w następnym kwartale.

Po wyjściu z mszy wiernych powitał Krzysztof Jurgiel. Co prawda tylko z plakatu, ale za to największego w okolicy. Jego główny konkurent, bo w Kuleszach konkuruje się wewnątrz partii, a nie pomiędzy partiami, zaszedł go jednak od tyłu.

Polityka 22.2019 (3212) z dnia 28.05.2019; Po wyborach; s. 14
Oryginalny tytuł tekstu: "Na wschodzie bez zmian"
Reklama