Kraj

Wyszarpywanie wyborcze

Opozycyjna wojna o wyborców

Dla wszystkich partii opozycyjnych przeciwnikiem symbolicznym i nominalnym będzie PiS, natomiast przeciwnikiem realnym – inne partie opozycyjne.

Mamy postanowienie prezydenta o wyborach, wiemy, kto i z kim oraz bez kogo będzie tworzył listy wyborcze. Przed nami kampania wyborcza, niewiele jednak ona zmieni w układzie sił, który ujawnił się w wyborach do Parlamentu Europejskiego (jeśli nie dojdzie do jakichś wydarzeń nadzwyczajnych, to suma przesunięć między wszystkimi partiami nie przekroczy raczej 5–6 pkt proc.). Ale może zmienić bardzo wiele, jeśli chodzi o najważniejszy politycznie rezultat: uzyskanie lub nie przez PiS większości bezwzględnej w Sejmie, czyli zdolności do powołania rządu.

Tu naprawdę nic nie wiadomo, nie ma co zgadywać. Można natomiast przewidywać dynamikę kampanii wyborczej po stronie zróżnicowanej opozycji. Wydaje mi się, że dla wszystkich partii opozycyjnych przeciwnikiem symbolicznym i nominalnym będzie PiS, natomiast przeciwnikiem realnym, czyli potencjalnym rezerwuarem dodatkowych głosów do zdobycia – inne partie opozycyjne.

Zacznijmy od lewej strony. Jest oczywiste, że to Sojusz Lewicy Demokratycznej zjednoczył na swoich warunkach rozproszoną i obezwładnioną po brukselskiej emigracji Roberta Biedronia lewicę. Istotne są dwie główne konsekwencje. Po pierwsze, realne kierownictwo polityczne spoczywa w rękach postkomunistycznego mastodonta Włodzimierza Czarzastego, co oznacza triumf pragmatyzmu i racjonalności celowo instrumentalnej, a celem założonym jest powrót postkomunistycznego pod względem kadrowym SLD do politycznego znaczenia – czyli minimum 11–12 proc. w wyborach do Sejmu (tak, jak w 1991 r.), przy czym w przyszłym klubie Lewicy przewagę mają mieć politycy z solidnym pezetpeerowsko-eseldowskim rodowodem, tacy jak Robert Kwiatkowski, Jerzy Jaskiernia, Marek Dyduch. Konsekwencja druga to oparcie przesłania w ten sposób zjednoczonej lewicy na jadowitym antyklerykalizmie.

Polityka 33.2019 (3223) z dnia 12.08.2019; Komentarze; s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "Wyszarpywanie wyborcze"
Reklama