Kraj

Zmarł Kornel Morawiecki, opozycjonista, twórca Solidarności Walczącej, marszałek senior

Kornel Morawiecki Kornel Morawiecki Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Zmarł Kornel Morawiecki, poseł i marszałek senior Sejmu VIII kadencji, założyciel Solidarności Walczącej. Był ojcem premiera Mateusza Morawieckiego. W styczniu ujawnił, że choruje na raka trzustki. Miał 78 lat.

Kornel Morawiecki w styczniu ujawnił, że choruje na raka trzustki. „Nie poddaję się, nie mam tego w zwyczaju. Przy życiu trzyma mnie rodzina, no i polityka” – mówił w rozmowie z „Super Expressem”.

27 września prezydent Andrzej Duda nadał mu Order Orła Białego (najwyższe odznaczenie państwowe) za zasługi „na rzecz przemian demokratycznych w Polsce oraz za wybitne osiągnięcia w działalności publicznej i państwowej”.

Morawiecki senior startował w wyborach do Senatu z województwa podlaskiego z okręgu łomżyńsko-suwalskiego. Był kandydatem komitetu PiS. Partia może jeszcze zgłosić kandydata, który zastąpi Morawieckiego, i najprawdopodobniej to zrobi. Musi to zrobić dziś – 30 września – w godzinach pracy Krajowego Biura Wyborczego.

Założyciel Solidarności Walczącej

Kornel Morawiecki w czerwcu 1982 r. założył Solidarność Walczącą, jedną z niepodległościowych organizacji opozycyjnych wywodzących się z NSZZ Solidarność, powstałych w konsekwencji delegalizacji związku przez władze PRL i po wprowadzeniu stanu wojennego. SW wzywała do radykalnych form oporu, chciała mobilizować ludzi w ulicznych starciach, podczas gdy inni działacze opozycji (np. Bujak czy Frasyniuk) byli temu przeciwni i wybierali strategię długiego marszu do wolności. Od początku stanu wojennego Morawiecki ukrywał się i dopiero w 1987 r. został złapany przez ubecję. Nigdy nikogo z podziemnej struktury „SW” nie sypnął. W 1989 r. SW sprzeciwiła się porozumieniu z komunistami, do którego przystąpiła część opozycji (Okrągły Stół), motywując to racjami moralnymi i politycznymi.

W 1986 r. w „Libertas”, kwartalniku społeczno-politycznym wychodzącym w Paryżu, ukrywający się Morawiecki, zapytany, czy nie myśli czasami, żeby to się wreszcie skończyło, mówił: „Wiem, że to, co robię, jest potrzebne innym. (...) Pocieszam się, że moja rodzina rozumie mój wybór. Lecz po ludzku żal mi ich i tęskno mi za bliskimi, z którymi rozdzielił mnie los”.

Czytaj także: Rodzina Morawieckich

Pierwszy strajk Morawieckiego

W marcu 1968 r., kiedy zastrajkowali studenci Uniwersytetu Wrocławskiego, młodzi pracownicy naukowi, w tym adiunkt Kornel Morawiecki, zaczęli organizować kolportaż. Morawieckiego szczególnie zmobilizowało, jak mówił Rafałowi Kalukinowi, „kłamstwo. I wielki niesmak z powodu komunistycznej antyżydowskiej hecy”. On miał przyjaciół Żydów, którzy musieli wyjechać z Polski. Od 1979 r. redagował w drugim obiegu miesięcznik „Biuletyn Dolnośląski”. W tym samym roku wraz z grupą znajomych witał Jana Pawła II w Warszawie. Jeździli za papieżem po kraju z biało-czerwonym transparentem z napisem „Wiara i Niepodległość”.

Przez wiele lat Kornel Morawiecki bez powodzenia próbował przebić się do polityki. Bez powodzenia startował w wyborach na prezydenta, posła i senatora. Powiodło mu się dopiero w 2015 r., kiedy w wyborach do Sejmu wystartował jako lider wrocławskiej listy Kukiz ′15. Tak wreszcie został posłem i marszałkiem seniorem.

Rafał Kalukin: Kornel Morawiecki i jego towarzysze

Morawiecki chciał zostać marynarzem

Rodzice Kornela Morawieckiego mieszkali na warszawskiej Pradze przy ulicy Mińskiej – na 22 metrach z dużą kuchnią i toaletą, co na tamte czasy było wyższym standardem. Zaraz po ich ślubie wybuchła wojna, a 3 maja 1941 r. urodził się Kornel. Z opowieści rodzinnych zapamiętał, że był chorowity i jego życie wisiało na włosku. Potem przyszła na świat Zofia i najmłodszy Ryszard. W ich mieszkaniu w tych trudnych powojennych latach normą stało się przebywanie nawet 20 osób. „Śpiący pokotem wypełniali całą podłogę. No bo gdzie mieli się podziać?” – wspominał Kornel Morawiecki w autobiografii.

Chciał zostać marynarzem, ale komisja lekarska odrzuciła jego podanie. Miał za słabe serce. W 1958 r., kiedy nie dostał się na medycynę w Warszawie, wyjechał studiować fizykę do Wrocławia. Na to miasto namówiła go siostra szarytka z zakonu, który prowadził przedszkole, gdzie chodziło rodzeństwo Morawieckich.

Wyprowadzka Morawieckiego do Wrocławia

We Wrocławiu szybko postanowił założyć własną rodzinę ze starszą o kilka lat Jadwigą. Jej rodzice poznali się i pobrali we Francji, ale pochodzili ze Stanisławowa. W „Super Expressie” Morawiecki mówił, że utkwiło mu w głowie mądre żydowskie przysłowie: jeśli nie dorośniesz do 20 lat, nie dorośniesz nigdy. Jadwiga, chemiczka, pracująca nauczycielka, dwa miesiące po poznaniu Kornela była już jego żoną – 18-letniego studenta pierwszego roku. Jej rodzice oddali im dwupokojowe mieszkanie na trzecim piętrze w przedwojennej kamienicy. W 1960 r. urodziła się ich pierwsza córka Anna, pięć lat później przyszła na świat Marta, w 1967 r. Magdalena, w 1968 r. Mateusz i w 1972 r. Maria. „Mateusz był jedynym dzieckiem, które urodziło się w domu, ja sam odbierałem poród” – wspominał w rozmowie z publicystkami, opozycjonistkami, a wcześniej swoimi studentkami Marią Wanke-Jerie i Małgorzatą Wanke-Jakubowską.

Przegrał konia z Mateuszem

Anna Morawiecka, starsza siostra Mateusza, na nagraniu zdeponowanym w Muzeum Historii Mówionej (MHM) tak powiedziała o ojcu:Ma swoje wartości i zasady i się ich trzyma, jeśli chodzi o politykę, bo trochę inaczej jest w życiu, tu różnie bywa. Ale do wszystkiego potrafi sobie dobudować teorię”. Być może chodziło jej o to, że ojciec rozstał się z matką. Znajomi rodziny mówią, że to ukrywanie się przed esbecją, rzadkie spotkania małżonków (przez kilka lat widzieli się najwyżej parę razy) są ciężką próbą dla związków. Trzy lata temu Kornel wyznał w „Super Expressie”: „Mam żonę Jadwigę [nie rozwiedli się – red.]. Żyję od lat z inną kobietą Anną. Mamy 22-letniego syna Jerzego. Jest jeszcze Hanna, z którą zakładałem SW. Wszystkie te kobiety bardzo kocham i są mi one bardzo bliskie”.

Czytaj także: Ojciec i syn. Kariery panów Morawieckich

Rozpad małżeństwa Morawieckich seniorów to bolesna historia, ale nie podzieliła rodziny. Dzieci podziwiają ojca za walkę o niepodległość, jego odwagę i determinację, a matkę za to, że to wszystko znosiła. – Kornel zawsze z wielkim szacunkiem mówił o Jadwidze, mieli dużą kulturę przy tym rozstaniu i właśnie dlatego, że zostawili to w sferze dorosłych, nie obciążając tym dzieci, one dziś mają dobre relacje z obojgiem rodziców – mówił „Polityce” przyjaciel rodziny Wojciech Myślecki.

Słynne są już opowieści, jak Kornel rzucił siedmioletniemu synowi wyzwanie, że jak ten pokona go w szachy, to kupi mu konia. Anna Morawiecka opowiadała, że wygrał z ojcem po trzech miesiącach, ale Kornel utrzymywał, że dopiero po pół roku. Pewne jest, że Mateusz konia nie dostał.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Kryzysowe relacje dzieci z rodzicami

Prof. dr hab. Katarzyna Schier o tym, jak polska historia wpływa na polskie rodziny.

Katarzyna Czarnecka
06.05.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną