Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kraj

Podanie

Ufam, że budowa nowej elity ekonomicznej tym razem nastąpi od fundamentów, a nie – jak w przypadku elity prawniczej – od komina.

Uprzejmie proszę o przyjęcie mnie do nowej elity ekonomicznej, która ma powstać w kraju. Prośbę swą motywuję tym, że dotychczas do żadnej elity ekonomicznej nie należałem, co odbieram jako rażącą niesprawiedliwość. Słowa Prezesa Kaczyńskiego, że Polska potrzebuje „innych, nowych elit ekonomicznych”, przyjąłem z ulgą i z nadzieją. Najwyższy czas! Na starą elitę nie mogłem już patrzeć, zarówno na tę komunistyczną, jak i na tę powstałą w fazie późnego postkomunizmu. Mieli pół wieku, żeby mnie do tej elity wciągnąć, ale w tamtych czasach nie liczył się człowiek, nie liczyły się kwalifikacje.

Polityka 41.2019 (3231) z dnia 08.10.2019; Felietony; s. 103
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >