Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Prawica niejedno ma imię

Na zapleczu prawicy i lewicy kotłuje się ideologiczna dzicz.

Pojęcia polityczne kursują w mediach i przy ludzkich stołach, lecz nie stają się przez to lepiej rozumiane. Nieliczni wiedzą, co one właściwie znaczą. Dotyczy to również pojęcia prawicy, choć niby do prawicowości poczuwa się większość polskich polityków i wyborców. Nie widać jednak, by wiele ich wszystkich łączyło, oprócz nacjonalizmu (reklamującego się jako patriotyzm) oraz niechęci do przemian obyczajowych, zwłaszcza tych równościowych, związanych z pozycją społeczną kobiet oraz osób innych niż heteroseksualne. Działa jeszcze kilka mniej sympatycznych, za to na szczęście mniej rozpowszechnionych spoiw prawicy, które zmilczę. Nie chcę bowiem nikogo tu zrażać, a tylko pokazać różnorodność postaw politycznych identyfikujących się z prawicą bądź tak określanych.

Niestety, nie istnieją neutralne opisy stanowisk politycznych – wszystkie są nieco stronnicze. Pamiętając o tym, trzeba sobie najpierw powiedzieć, że nikt nie lubi być „skrajną prawicą”, jak uprzejmie nazywa się faszyzm. Jako że faszyzm sąsiaduje z nazizmem, który jednocześnie sam siebie charakteryzuje jako socjalizm (narodowy), skrajna prawica ma wymówkę, że z nazizmem, a przez to i z faszyzmem nie ma nic wspólnego, w przeciwieństwie do lewicy. Skoro jednak pierwszym hasłem nazizmu jest antykomunizm, a drugim nacjonalizm, to z tego odżegnywania się skrajnej prawicy niewiele wyszło. Inna sprawa, że faszyzm i nazizm łączy z komunizmem bardzo wiele, a mianowicie radykalny kolektywizm. Gdy fascynację jednorodną wspólnotą kulturową i polityczną połączyć z wrogością do demokracji oraz zamiłowaniem do rządów silnej ręki, to mamy gotowy totalizm – bliźniaczo podobny w wydaniu faszystowskim (zawsze nacjonalistycznym, zwykle dość klerykalnym) i w wydaniu komunistycznym (zwykle internacjonalistycznym, najczęściej, choć nie zawsze, antyklerykalnym).

Polityka 45.2019 (3235) z dnia 05.11.2019; Felietony; s. 104
Reklama