Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Siodłanie białego konia

Platforma się wybiera

Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna oraz kandydaci w partyjnych prawyborach: Małgorzata Kidawa-Błońska i Jacek Jaśkowiak. Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna oraz kandydaci w partyjnych prawyborach: Małgorzata Kidawa-Błońska i Jacek Jaśkowiak. Tomasz Jastrzębowski / Reporter
Nie udało się wygrać z PiS, więc członkowie PO zajęli się walką między sobą. Wewnętrzne rozgrywki największej formacji opozycyjnej mogą wpłynąć na wynik wyborów prezydenckich.
Wejście do gry 55-letniego popularnego prezydenta Poznania może nadać nową dynamikę części opozycyjnej sceny.Michał Adamski/Forum Wejście do gry 55-letniego popularnego prezydenta Poznania może nadać nową dynamikę części opozycyjnej sceny.

Żartom nie było końca. Że RODO, więc nazwiska kontrkandydata Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w partyjnych prawyborach nie można ujawnić. Że Grzegorz Schetyna krąży nocą po Wiejskiej, łapie ludzi i namawia do startu. Czy wreszcie: że Kidawa zmierzy się z panem In Blanco, bo zaufany szefa Platformy zbierał podpisy pod zgłoszeniem, na którym nie wpisano niczyjego nazwiska. Ale i rzeczywistość okazała się kabaretowa. Rzutem na taśmę, tuż przed końcem przyjmowania kandydatur, do siedziby Platformy ktoś dostarczył białą kopertę. A że władze PO przez wiele godzin nie chciały upublicznić jej zawartości, w partii znów zaczęły się drwiny i spekulacje.

W końcu się wyjaśniło: to Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, będzie konkurował z wicemarszałek Sejmu o głosy delegatów Konwencji Krajowej. 14 grudnia te 750 osób zdecyduje nie tylko o tym, kto, ale też w jakim stylu poprowadzi największe ugrupowanie opozycyjne – a także koalicjantów PO – do wyborów prezydenckich. Wcześniej odbędzie się ekspresowa wewnątrzpartyjna kampania i prawyborcza debata (7 grudnia). W skrócie wybór będzie dotyczył tego, czy we właściwej kampanii prezydenckiej lepiej postawić na kontynuowanie „polityki miłości”, z którą Kidawa-Błońska objeżdżała Polskę przed wyborami parlamentarnymi, czy też powrócić do antypisowskiej polaryzacyjnej retoryki, która jest bliższa Jaśkowiakowi.

Ale to nie będzie czysta rywalizacja. Nie tyle ze względu na samych kandydatów, co raczej ich otoczenie: partyjne grupy wsparcia, które w istocie są bardziej zaabsorbowane styczniowymi wyborami na przewodniczącego Platformy niż właściwym przygotowaniem się do majowych wyborów prezydenckich. – Kiedy w ubiegłym tygodniu Duda kończył w Brojcach swój objazd po wszystkich powiatach, my byliśmy dopiero na etapie białej koperty.

Polityka 48.2019 (3238) z dnia 26.11.2019; Temat tygodnia; s. 17
Oryginalny tytuł tekstu: "Siodłanie białego konia"
Reklama