Kraj

Pakt drugiej tury

Pakt Drugiej Tury: wyzwanie dla opozycji

Czy opozycja jest zdolna do zawarcia, na wzór „paktu senackiego”, „paktu drugiej tury”? Czy opozycja jest zdolna do zawarcia, na wzór „paktu senackiego”, „paktu drugiej tury”? Darek Golik/Forum, Jan Bielecki/EN, Anna Abako/EN, Beata Zawrzel/Reporter, Getty Images, Studio Poli
Opozycyjny pakt drugiej tury w wyborach prezydenckich nie daje gwarancji zwycięstwa. Jednak brak takiego porozumienia zmniejsza szanse „nie-Dudy” do minimum. Nie ma pilniejszej sprawy dla liderów opozycji, w tym wkrótce nowego szefa PO, niż wynegocjowanie takiego sojuszu.
Jeden wspólny kandydat opozycji wyłoniony do pierwszej tury wyborów zapewne przegrałby z Andrzejem Dudą.Andrzej Hulimka/Forum Jeden wspólny kandydat opozycji wyłoniony do pierwszej tury wyborów zapewne przegrałby z Andrzejem Dudą.

Wszyscy jakkolwiek liczący się pretendenci są już znani. W sondażowych notowaniach pierwszej tury Andrzejowi Dudzie do bezwzględnej większości brakuje tylko kilku procent. W przypadku drugiej tury powtarza się wynik, w którym urzędujący prezydent ma ok. 54 proc. poparcia, a najbardziej prawdopodobny kontrkandydat Małgorzata Kidawa-Błońska ok. 46 proc. Ocenia się, że to dla niej niezły punkt startu, biorąc pod uwagę sytuację z 2015 r., kiedy przewaga Bronisława Komorowskiego nad Dudą była znacznie większa, a w toku kampanii topniała z każdym dniem. Jednak sytuacja dla antyPiSu wygląda źle. I jeśli niektórzy pocieszają się, że przecież jeszcze kandydaci opozycji nie rozpoczęli kampanii, to Duda też jej jeszcze nie zaczął, a PiS pokazał, że umie robić kampanie jak mało kto.

W wyborach parlamentarnych opozycja, nawet bez Konfederacji, zdobyła blisko milion głosów więcej niż Zjednoczona Prawica. Jednak w symulacji wyborów prezydenckich w drugiej turze stale wyraźnie zwycięża kandydat PiS. Zapewne, co zresztą pokazywały badania, pewien procent wyborców opozycji, cokolwiek by sądzić o braku logiki takiej postawy, popiera Dudę, polityka wiernego obozowi władzy. Ale to by raczej nie wystarczyło.

Jeden blok nie zadziałał

Jest zatem drugi trop. Jedna z posłanek Partii Razem, spytana niedawno w wywiadzie, czy w drugiej turze zagłosowałaby na Kidawę-Błońską, odpowiedziała, że to nie jest jej kandydatka. Z kolei o niechęci wyborców PSL do „liberalnego kandydata” (zapewne także lewicowego) mówili zarówno Władysław Kosiniak-Kamysz, jak i Marek Sawicki. Nie chodzi więc nawet o to, że część wyborców opozycji zagłosuje na Dudę, bo może w końcu od takiego zamiaru odstąpi, ale że nie pójdzie w ogóle do drugiej tury, uważając, że skoro ich kandydat już odpadł, to nie ma interesu w głosowaniu i wzmacnianiu rywala z innej opcji.

Polityka 4.2020 (3245) z dnia 21.01.2020; Polityka; s. 18
Oryginalny tytuł tekstu: "Pakt drugiej tury"
Reklama