Kraj

Język pogardy

Rząd stosuje wykładnię polskości, którą Wolff-Powęska nazywa „patriotyzmem autorytarnym”.

Ludzie obozu władzy komunikują się z suwerenem przy pomocy języka zbrukanego, zdyskredytowanego przez oba totalitaryzmy: nazistowski i stalinowski. Mistrzem w posługiwaniu się mową autokratów jest prezydent RP Andrzej Duda, który wyraził niedawno w Katowicach nadzieję, iż uda się »wyeliminować« sędziów niepokornych i »oczyścić do końca nasz polski dom, tak żeby był czysty, porządny i piękny i dalej wzrastał nam zdrowo«” – pisze wybitna uczona, historyczka idei, prof.

Polityka 10.2020 (3251) z dnia 03.03.2020; Felietony; s. 87
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021