Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Kraj

Refleksje przy odchamianiu

Wszystko, co pospolite, w sztuce pięknieje, choćby jej tematem była pospolitość sama.

Ileż to tygodni tak siedzę i tylko na zmianę a to czytam książki, a to znów oglądam filmy i jeszcze do tego opery i koncerty. Co się człowiek odchamił, to jego. Ależ tego jest! Końca nie ma tej całej kulturze. Nie przerobisz, a nawet jak przerobisz, to nie zapamiętasz.

No dobrze, ale co z tego wynika, że tak się człowiek tego wszystkiego naogląda i nasłucha? Dla mnie wynika, żeby z motyką na słońce się nie porywać i wyżej zadka nie skakać. Odległość dzieląca zwykłego rezydenta „pierwszych pięciu procent” od zastępu geniuszy maszerujących w awangardzie ludzkości jest na miarę długiego rynsztoka, pełnego śmieci i pomyj, ciągnącego się hen od pańskiego dworca.

Polityka 20.2020 (3261) z dnia 12.05.2020; Felietony; s. 78
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >