Kraj

Pan się kładzie

– Co pan we mnie wlał? – pytam. – Ochrona danych osobowych plus elektrolit – odpowiada uprzejmie jak (prawie) wszyscy.

Od kilku dni miałem niewysoką, ale jednak temperaturę. Ponieważ rodzina wie, ile mam lat, a niektórzy jej członkowie zwracają się do mnie nawet per „dziadku”, całe to towarzystwo, odpowiednio zaniepokojone, zebrało się u mnie w domu. Niektórzy udali się od razu tam, gdzie stoją konfitury – do kredensu, gdzie w kąciku babci są słodycze, do lodówki, do baru czy wreszcie do komody, w której mieszkają zabawki.

Gdy pragnienie zostało ugaszone, ustalono, że ponieważ dziadek należy do kategorii najwyższego ryzyka zakażenia koronawirusem (i jest z tego dumny, bo cóż to byłby za honor należeć do kategorii średniego lub nie daj Boże małego ryzyka?

Polityka 22.2020 (3263) z dnia 26.05.2020; Felietony; s. 79

Czytaj także

Społeczeństwo

Życie w strefie anty-LGBT

W ostatnich miesiącach miasteczko Tuchów w Małopolsce jest jak wierna miniatura współczesnej Polski – społecznie, politycznie, religijnie, środowiskowo i nerwowo.

Marcin Kołodziejczyk
25.09.2020