Kraj

Ada, to nie wypada!

Były czasy, kiedy ostatnia strona w tygodnikach była ważniejsza od pierwszej, a władza zarzucała nam, że co innego piszemy na pierwszej stronie, a co innego na ostatniej.

Czasopisma przeglądam od ostatniej strony, czyli od tyłu. Nawyk ten pochodzi z dzieciństwa, kiedy najciekawsze były wiadomości sportowe na końcu gazety. Potem nadeszły czasy, kiedy na ostatniej stronie „Tygodnika Powszechnego” można było znaleźć felietony Kisiela i Słonimskiego, w „Kulturze” – Toeplitza i Janusza Głowackiego, w POLITYCE, w różnych okresach – Jerzego Andrzejewskiego, Michała Radgowskiego, Marka Grońskiego, KTT, Ludwika Stommy i Jerzego Pilcha.

Polityka 24.2020 (3265) z dnia 08.06.2020; Felietony; s. 95
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Indyjska tragedia: kto zawinił

Hindusi żyją w kraju, który każdego dnia odsłania całe piękno i nędzę istnienia. Niczego nie ukrywa – teraz w pandemii również własnej śmierci.

Paulina Wilk
13.05.2021