Kraj

Oparcie w bioetyce

Czasy wszystkowiedzących lekarzy, szermujących frazesami o dobru pacjenta, a jednocześnie postępujących apodyktycznie, wedle własnych przekonań o tym, co jest słuszne pod względem medycznym i moralnym, już się skończyły.

Kwestie takie jak aborcja czy eutanazja od dawna nie są już „światopoglądowe”. Doskonale wiemy, jakie rozwiązania organizacyjne i prawne pozwalają ograniczyć konflikty i cierpienia ukryte za tymi dwoma słowami. Wiemy też, jak podejmować decyzje o przerywaniu leczenia, aby nie były arbitralne i uznaniowe. Wiemy, co zrobić, gdy o jakieś deficytowe dobro, jak organ do przeszczepienia albo respirator w czasie epidemii, rywalizują pacjenci mający zbliżone potrzeby i parametry medyczne.

Polityka 46.2020 (3287) z dnia 08.11.2020; Felietony; s. 95
Reklama

Czytaj także

Historia

Operacja „Hiacynt”. Jak to było naprawdę?

Na ekrany wszedł „Hiacynt”, film o akcji służb PRL skierowanych przez gen. Czesława Kiszczaka przeciwko homoseksualistom.

Andrzej Krajewski
17.10.2021