Kraj

Czekając na prezenty

Jakie czasy, takie dary. Oduczyliśmy się nie tylko składania ofiar, lecz również dawania jałmużny.

Grudzień to czas hojności. Być może robienie innym prezentów i otrzymywanie ich to najprzyjemniejsza rzecz, jaka spotyka nas w święta. Czy nie warto by się zastanowić, czym właściwie są te wszystkie „upominki” i czemu służą? Bo chyba nie tylko upominaniu: „pamiętaj o mnie, jako i ja pamiętam o tobie”. Choć temu też.

Prezenty towarzyszą wszystkim właściwie istotnym relacjom. Podlegają regułom. Prezent niewłaściwy może krępować i irytować, a brak prezentu, gdy jest spodziewany – rozczarowywać i poniżać.

Polityka 50.2020 (3291) z dnia 08.12.2020; Felietony; s. 95
Reklama

Czytaj także

Kraj

Szkoła bardzo szkodzi. Uczniom, demokracji, światu

Rozmowa z dr. Mikołajem Marcelą o fatalnych skutkach kultywowania XIX-wiecznej formuły szkoły, wychowywaniu do autorytaryzmu i o tym, jak można to zmienić.

Jacek Żakowski
18.09.2021