Kraj

Sto dwadzieścia tysięcy minus

W ciągu roku wymarło nam miasto

W czasie pandemii brak zaufania przełożył się bezpośrednio na śmiertelność – pacjenci zgłaszali się za późno po pomoc, bo „w szpitalu na pewno mnie zakażą”. W czasie pandemii brak zaufania przełożył się bezpośrednio na śmiertelność – pacjenci zgłaszali się za późno po pomoc, bo „w szpitalu na pewno mnie zakażą”. Jacek Szydłowski / Forum
W pandemicznych śmierciach Polska pobiła rekordy. W ciągu roku wymarło nam małe miasto wojewódzkie.
W Polsce od początku pandemii zmarło z powodu covidu 65 tys. 415 osób. W liczbach bezwzględnych to 13. miejsce na świecie.Max Skorwider W Polsce od początku pandemii zmarło z powodu covidu 65 tys. 415 osób. W liczbach bezwzględnych to 13. miejsce na świecie.

Szczególnie dramatyczne były ostatnie tygodnie. Mimo że trzecia fala pandemii wyraźnie opadała, liczba zgonów utrzymywała się na bardzo wysokim poziomie. Umierało 500–600 zakażonych dziennie. Eurostat wylicza, że w czasie pandemii umieralność w naszym kraju zwiększyła się o 23,5 proc. i był to najgorszy wynik w całej UE (średnia unijna to 15 proc).

– Z pozoru wszystko jakoś funkcjonuje. Lekarz przecież nie rzuci stetoskopem, pielęgniarka nie zejdzie z dyżuru, karetka się nie zatrzyma w pół drogi – mówi Tomasz Karauda, lekarz z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Łodzi.

Polityka 19.2021 (3311) z dnia 04.05.2021; Temat tygodnia; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Sto dwadzieścia tysięcy minus"
Reklama

Czytaj także

Świat

CZECHY: Bezlitośni komornicy

Huragan, który niedawno uderzył w Morawy, nie tylko pozrywał tysiące dachów, lecz także odsłonił patologię czeskiej branży komorniczej, ścigającej za długi nawet dzieci.

Tomasz Maćkowiak
02.08.2021