Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Osiemnastu żołnierzyków

Osiemnastu żołnierzyków. Tak Gowin tracił ludzi

Jarosław Gowin podczas Kongresu Wyborczego Porozumienia Jarosława Gowina. Jarosław Gowin podczas Kongresu Wyborczego Porozumienia Jarosława Gowina. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Gowin chciał, by Porozumienie stało się w tej kadencji prawdziwą, zdolną do samodzielnego życia partią. Nie udało się. Porozumienie jest w rozsypce, działacze odeszli, elektoratu nie ma.
Gowin chciał, by jego rozstanie z PiS odebrało Kaczyńskiemu większość i doprowadziło do szybkich przyspieszonych wyborów. Nie udało się.Jerzy Dudek/Forum Gowin chciał, by jego rozstanie z PiS odebrało Kaczyńskiemu większość i doprowadziło do szybkich przyspieszonych wyborów. Nie udało się.

Chyba nikt nie przewidział losów Porozumienia lepiej niż XIX-wieczny tekściarz amerykański Septimus Wimmer, autor piosenki „Dziesięciu małych Indian”. Utwór stał się popularny w Stanach Zjednoczonych za sprawą przeróbki Franka Greena („Dziesięciu Murzynków”), która z kolei w latach 30. XX w. zainspirowała Agathę Christie do napisania kryminału pod takim właśnie tytułem. Książka odniosła wielki sukces, ale w późniejszych wydaniach trzeba było zmienić tytuł na poprawniejszy politycznie „I nie było już nikogo”, a z „Dziesięciu Murzynków” zostało „Dziesięciu żołnierzyków”.

Wciąż jest to jednak wspaniały opis dziejów ugrupowania Jarosława Gowina, nawet jeśli on miał tych żołnierzyków 18. A jest to partia niezwykła. Istnieje – po drodze zmieniając nazwę – od 2013 r. Tylko raz wystawiła samodzielne listy (nie przekroczyła progu w eurowyborach w 2014 r.), obywała się bez wyborców, a mimo to przez sześć lat współrządziła.

Raz dziesięciu żołnierzyków pyszny obiad zajadało

13 października 2019 r. – niecałe dwa lata temu, jak ten czas leci – Gowin triumfował. W kadencji 2015–19 nic tak naprawdę od niego nie zależało, mógł jedynie głosować i się nie cieszyć (jak przy ustawach sądowniczych) oraz pokątnie się dąsać, dawać do zrozumienia i mrugać okiem, że on to nie Jarosław Kaczyński, że on to by całkiem inaczej, bardziej cywilizowanie i w ogóle. Bo w szczególe to posłowie Porozumienia z Gowinem na czele robili to, czego Kaczyński sobie życzył. W zamian Gowin był przez całą kadencję wicepremierem i ministrem nauki, a prezes PiS pozwolił mu – wbrew części polityków tej partii – przeprowadzić reformę nauki.

Wybory w 2019 r., jak wspomnieliśmy, były momentem chwały Gowina.

Polityka 35.2021 (3327) z dnia 24.08.2021; Polityka; s. 19
Oryginalny tytuł tekstu: "Osiemnastu żołnierzyków"
Reklama