Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Nic

Dawniej nie działo się nic. Całe miesiące upływały na niczym. Było to gorączkowe, emocjonujące, dramatyczne nic. Nic pełne nagłych zwrotów akcji, z których nic zupełnie nie wynikało. Ale jednak nic. Nic a nic.

Ówczesne nic miało swoich komentatorów. Koneserów. Subtelnych znawców niczego. Byli dziennikarze doskonale poinformowani o niczym. Eksperci wrażliwi na każde drgnienie, wsłuchani w cichy plusk niczego. Przynosili sprawdzone wiadomości o niczym. Niektórzy mieli dostęp do ucha niczego i szeptali jakieś rady w tę nicość. Nic z tego nie wynikało, bo z niczym nic już nie dawało się zrobić.

Im bardziej nic się nie działo, tym bardziej dramatycznie brzmiały opisy w gazetach. Niczym rządziły triumwiraty, chwiejne koalicje i chybotliwe tandemy, a dziennikarze opisywali to niczym kolejną tragedię Szekspira.

Polityka 21.2022 (3364) z dnia 17.05.2022; Felietony; s. 87
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >