Nauka

Był sobie las

„O jeden las za daleko” – książka protestu

Puszcza Białowieska przetrwała wolna od kapitalistycznej eksploatacji jako królewskie łowisko. Po sąsiednich – Bielskiej, Kamienieckiej, Tokarzewskiej, Pużyckiej – pozostały tylko nazwy. Puszcza Białowieska przetrwała wolna od kapitalistycznej eksploatacji jako królewskie łowisko. Po sąsiednich – Bielskiej, Kamienieckiej, Tokarzewskiej, Pużyckiej – pozostały tylko nazwy. Adam Ławnik / EAST NEWS
„Ta książka powstała z gniewu” – mówi prof. Przemysław Czapliński, literaturoznawca z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Gdy do Puszczy Białowieskiej ruszyły z wycinką harwestery, grupa intelektualistów chwyciła po swoją broń – pióra. Tak powstała wyjątkowa książka: „O jeden las za daleko”.
„O jeden las za daleko. Demokracja, kapitalizm i nieposłuszeństwo ekologiczne w Polsce”. Warszawa 2019.materiały prasowe „O jeden las za daleko. Demokracja, kapitalizm i nieposłuszeństwo ekologiczne w Polsce”. Warszawa 2019.

Las porasta 1/3 część terytorium Polski i jest oczywistym składnikiem krajobrazu. Mniej oczywista jest Puszcza Białowieska, „jedyny europejski las trwający nieprzerwanie od końca ostatniego zlodowacenia (około 11–12 tysięcy lat temu)” – jak przypomina współautor tomu, dr biologii Tomasz Samojlik z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży. I tłumaczy znaczenie tego faktu: „Puszcza jest w związku z tym pewnym wehikułem czasu, pozwalającym na badanie i poznawanie mechanizmów natury w dawnych, pierwotnych lasach pokrywających niegdyś większość Europy.

Czytaj także

Kultura

Wojciech Marczewski o wolności od kina

Moje pokolenie nie sprawdziło się. To, co zaproponowało, jest odrzucane – mówi reżyser filmowy Wojciech Marczewski w przeddzień swojej retrospektywy na łódzkim festiwalu Transatlantyk.

Janusz Wróblewski
07.07.2019