Dobra architektura powinna być nie tylko funkcjonalna, ale też pasować do istniejącego kontekstu urbanistycznego, architektonicznego i przyrodniczego. Tego kanonu do dzisiaj uczą się studenci architektury. Coraz częściej jednak wielcy architekci z premedytacją kanon ten łamią, a nawet robią wszystko, by mu zaprzeczyć. Najbardziej cenione obiekty architektoniczne współczesności często więc wyglądają tak, jakby spadły z nieba i stały tam, gdzie stoją przez przypadek. W ogóle nie uwzględniają kontekstu otoczenia i są w nim ciałem obcym. To tak zwana architektura spadochronowa. Powstaje zwykle przy dużym wsparciu zaawansowanych programów komputerowych i jest modelowana komputerowo. Uprawiają ją największe sławy, takie jak Gehry, Calatrava czy Hadid.
Więcej – w numerze 42 „Polityki”
Reklama