W niedzielę 21 listopada głosowaliśmy w ponad 25 tys. komisji obwodowych. W każdej z nich pracowało 6–9 osób, co tworzy 200-tysięczną armię. Część z nich spotkaliśmy dwa lata temu i zapewne spotkamy ponownie 5 grudnia w drugiej turze. Kim są, jak trafili do komisji, co mają w nich do zrobienia?
Reklama