Tak zwane oceaniczne pola hydrotermalne powstają w strefach powolnego rozsuwania się bloków kory ziemskiej, czyli płyt litosfery; ma to miejsce bardzo głęboko pod wodą, na dnach Pacyfiku, Atlantyku i Oceanu Indyjskiego. Na przykład, w wodach otaczających Nową Zelandię jest takich pól hydrotermalnych wiele, ponieważ kora ziemska jest tam najcieńsza na świecie i, w związku z tym, często się rozstępuje.
Mechanizm tworzenia się kominów hydrotermalnych (zwanych też dymnikami) – które tworzą całe pola, czyli wielkie szeregi takich źródeł – jest następujący: rozżarzona magma z wnętrza Ziemi wydobywa się na zewnątrz, na dno i tworzy młodą korę. Przez szczeliny młodej kory woda oceanu przenika w głąb Ziemi – pod litosferę – tam ogrzewa się od magmy nawet do temperatury prawie 500 stopni, mocno nasyca substancjami mineralnymi, po czym wraca przez hydrotermalne źródła z powrotem. Tak powstają kominy.
Największe osiągają wysokość wieżowców. Niektóre pola hydrotermalne przypominają zatopione dawno metropolie zaginionych cywilizacji lub siedliska obcych istot. Na przykład gigantyczne pole zwane Lost City, leżące na podwodnym wzniesieniu Atlantis Massif na północnym Atlantyku. To naprawdę jest widok!
Reklama