Grecka tragedia - galeria
Kolonaki, dzielnica bogatych ludzi. Oburzeni są źli, bo politycy każą płacić kryzysowe frycowe także uboższym, podczas gdy człowiek bogaty w Grecji praktycznie nie płacił podatków.
Grecy nie wstydzą się już głośno mówić o tym, jak bardzo spadły ich pensje i emerytury. Czego się wstydzić, skoro w rodzinach bez jakiegokolwiek dochodu żyje już około pół miliona osób? Smutek i rezygnację widać gołym okiem, słychać w codziennych rozmowach.

