Przy okazji postoju karawany Pucharu Świata w Jakuszycach okazało się, że biegi narciarskie to nie tylko prestiż i emocje, ale również kłopoty oraz dokładanie do interesu. Oraz że Polak potrafi: dopingować, zrobić z imprezy święto i kompletnie popsuć transmisję telewizyjną.
Reklama