18 kwietnia 2012 Galerie Krecie kopalnie Meghalayi - galeria 18 kwietnia 2012 Dzieci pracujące w węglowym składzie w Kongong, jednym z największych w regionie. Suzanne Lee / PANOS LONDON Te szyby to raczej nory. Jest w nich tak wąsko, że powszechnie zatrudnia się tu dzieci. Jednak żadne nie przyzna się, że ma mniej niż 14 lat – w Indiach to dolna granica legalnego zatrudnienia. Suzanne Lee/PANOS LONDON W zagłębiu węglowym Jaintia Hills w indyjskim stanie Meghalaya jest ok. 5 tys. półlegalanych kopalni. Suzanne Lee/PANOS LONDON Szacuje się, że na wzgórzach Jaintia może pracować nawet 70 tys. dzieci. Suzanne Lee/PANOS LONDON Dzieci rzadko domagają się wyższej płacy, a do posłuszeństwa można przymusić je siłą – to także decyduje o atrakcyjności najmłodszych robotników. Suzanne Lee/PANOS LONDON Za ciężki wielogodzinny wysiłek dostają ok. 300 rupii dziennie. Suzanne Lee/PANOS LONDON Za całe wyposażenie muszą wystarczyć: drewniane taczki, kilof, gumiaki i świeczka. Suzanne Lee/PANOS LONDON Nieliczni szczęśliwcy mają latarki - czołówki. Suzanne Lee/PANOS LONDON Dziecięcy górnicy schodzą w głąb szybów po niebezpiecznych, chybotliwych drabinach. Często zdarzają się tu wypadki. Suzanne Lee/PANOS LONDON Pinky Sungoh (15 lat) rozbija bryły węgla. Marzy, by zostać astronautą. Suzanne Lee/PANOS LONDON Prawie każdą twarz, którą zobaczyć można wzdłuż drogi prowadzącej do składu węglowego w Kongong, jednego z największych w regionie, pokrywa węglowy pył. Suzanne Lee/PANOS LONDON Każdy z dziecięcych robotników twierdzi, że ma więcej niż 14 lat – to minimalny wiek legalnego zatrudnienia. Suzanne Lee/PANOS LONDON Nieliczne organizacje społeczne próbują bezskutecznie alarmować władze stanu, że w półlegalnych kopalniach pracuje kilkadziesiąt tysięcy dzieci. Suzanne Lee/PANOS LONDON Kampanie przeciwko wykorzystywaniu dzieci w kopalniach wywołały oddźwięk na forum międzynarodowym, ale rząd w Meghalayi odpowiedział tylko wrogością i wyparciem. Suzanne Lee/PANOS LONDON Czy na rozległym pogórzu Meghalaya możliwe jest skontrolowanie każdej kopalni? Suzanne Lee/PANOS LONDON Ciężki, wielogodzinny wysiłek dzieci przywodzi na myśl historie z XIX wiecznych powieści Dickensa. Suzanne Lee/PANOS LONDON Każda z jaskrawo pomalowanych ciężarówek wiezie węgiel – bogactwo Meghalayi, które z właścicieli kopalni robi krorepati, indyjskich milionerów. Więcej na ten tematDzieci-górnicy w indyjskich kopalniach