6 czerwca 2012 Galerie Ostatni rejs - galeria 6 czerwca 2012 Andrzej Folcik asystuje przy manewrowaniu we wrocławskim porcie. Filip Klimaszewski / Polityka Bez pośpiechu, siedem kilometrów na godzinę. Chyba że jest ograniczenie do czterech. To jest opowieść o świecie, o którym mogłeś, czytelniku, w ogóle nie słyszeć od czasu lekcji geografii w podstawówce. Filip Klimaszewski/Polityka Trzydniowy rejs zaczyna się w tym, co pozostało ze szczecińskiego portu rzecznego. Przy manewrowaniu asystuje Krystian Bednarczyk. Filip Klimaszewski/Polityka Barki z węglem dzielą kanał Odra-Hawela z niemieckimi statkami wycieczkowymi. Filip Klimaszewski/Polityka Dariusz Marchewka (za sterem) i Krystian Bednarczyk podczas długich godzin rejsu. Filip Klimaszewski/Polityka Kapitan Lech Peczeniuk w centrum dowodzenia 110-metrowym zestawem dwóch barek i pchacza. Filip Klimaszewski/Polityka Pod koniec dnia Krystian Bednarczyk przygotowuje zestaw do zjazdu na fajrant. Filip Klimaszewski/Polityka Pierwsze minuty kolejnego dnia rejsu. Filip Klimaszewski/Polityka Mieszkalna część Bizona. Filip Klimaszewski/Polityka Załoga spędza tu więcej nocy niż w swoich domach. Filip Klimaszewski/Polityka Majówka obowiązuje także na pchaczu. Filip Klimaszewski/Polityka Można się tu cieszyć wiosennym słońcem i ciszą. Filip Klimaszewski/Polityka Jedna z wielu śluz na szlaku ze Szczecina do Berlina. Filip Klimaszewski/Polityka Przerwa w podróży. Filip Klimaszewski/Polityka Spandau, dzielnica Berlina. Filip Klimaszewski/Polityka Dwie barki z tysiącem ton węgla docierają do berlińskiej elektrowni Reuter. Filip Klimaszewski/Polityka Na Odrze pod Wrocławiem Zdzisław Szałyga asystuje przy manewrach barek wożących piasek wykopany z dna rzeki. Filip Klimaszewski/Polityka Od rejsu do rejsu... Więcej na ten tematPolskie barki: ekologiczne, bezpieczne, zanikające