Przejdź do treści
Janina Paradowska
3 sierpnia 2015
Galerie

Roy Glauber – współtwórca „Bomby, która wstrząsnęła światem”

3 sierpnia 2015
Carrizozo, Nowy Meksyk. Niegdyś ruchliwe miasteczko, dziś liczące niespełna tysiąc dusz. Jeśli ktoś miał powody sądzić, że 16 lipca 1945 roku doszło do jakiegoś nieziemskiego wydarzenia, to właśnie mieszkańcy Carrizozo. Ziemia trzęsła się tu jak podczas kataklizmu. Carrizozo, Nowy Meksyk. Niegdyś ruchliwe miasteczko, dziś liczące niespełna tysiąc dusz. Jeśli ktoś miał powody sądzić, że 16 lipca 1945 roku doszło do jakiegoś nieziemskiego wydarzenia, to właśnie mieszkańcy Carrizozo. Ziemia trzęsła się tu jak podczas kataklizmu. Karol Jałochowski / Polityka
Już w najbliższą środę wraz z POLITYKĄ będą mogli Państwo kupić film dokumentalny naszego redakcyjnego kolegi Karola Jałochowskiego o Royu Glauberze – „Bomba, która wstrząsnęła światem”. To prawdopodobnie ostatni żyjący uczestnik zespołu naukowego, pracujący przy konstrukcji bomb atomowych, zrzuconych 70 lat temu na Hiroszimę i Nagasaki.

Oto zdjęcia, które zostały wykonane w czasie kręcenia filmu Karola.

(Film do kupienia w wirtualnym Sklepie POLITYKI).
Roy Glauber i jego partnerka Atholie Rosett, z którą odnaleźli się późno, ale pięknie.Karol Jałochowski/Polityka Roy Glauber i jego partnerka Atholie Rosett, z którą odnaleźli się późno, ale pięknie.
Ten fragment „Bomby, która wstrząsnęła światem” powstał w East Coast Park, jednym z piękniejszych parków miejskich Singapuru.Karol Jałochowski/Polityka Ten fragment „Bomby, która wstrząsnęła światem” powstał w East Coast Park, jednym z piękniejszych parków miejskich Singapuru.
Ten fragment Singapuru ma niezwiązaną z projektem Manhattan, ale interesującą historię. To tu właśnie, w 1975 roku, przybijały amerykańskie okręty, na których pokładzie znajdowali się uciekinierzy z zajmowanego przez siły komunistyczne Sajgonu.Karol Jałochowski/Polityka Ten fragment Singapuru ma niezwiązaną z projektem Manhattan, ale interesującą historię. To tu właśnie, w 1975 roku, przybijały amerykańskie okręty, na których pokładzie znajdowali się uciekinierzy z zajmowanego przez siły komunistyczne Sajgonu.
Okolice Trinity Site, miejsca, gdzie odpalono pierwszą bombę atomową, widziane ze świętych (dla ludu Jornada Mogollon) wzgórz Three Rivers.Karol Jałochowski/Polityka Okolice Trinity Site, miejsca, gdzie odpalono pierwszą bombę atomową, widziane ze świętych (dla ludu Jornada Mogollon) wzgórz Three Rivers.
Tysiąc lat temu lud Jornada Mogollon pokrył czarne, wulkaniczne głazy Three Rivers tysiącami petroglifów, przedstawiających wszelkie aspekty otaczającej ich rzeczywistości. Większość przetrwała do dziś.Karol Jałochowski/Polityka Tysiąc lat temu lud Jornada Mogollon pokrył czarne, wulkaniczne głazy Three Rivers tysiącami petroglifów, przedstawiających wszelkie aspekty otaczającej ich rzeczywistości. Większość przetrwała do dziś.
Nowy Meksyk wzdłuż trasy nr 60, jednej z najbardziej samotnych w całym stanie. Rezerwaty Indian, miasta widma. Czas tu stanął.Karol Jałochowski/Polityka Nowy Meksyk wzdłuż trasy nr 60, jednej z najbardziej samotnych w całym stanie. Rezerwaty Indian, miasta widma. Czas tu stanął.
Trinity Site w oddali, widziany z szosy nr 360. Punkt eksplozji udostępniany publiczności jest raz, góra dwa razy do roku. Leży na terenie poligonu, stąd te restrykcje. Ponoć też na miejscu wciąż utrzymuje się nieznacznie podwyższony poziom radioaktywności.Karol Jałochowski/Polityka Trinity Site w oddali, widziany z szosy nr 360. Punkt eksplozji udostępniany publiczności jest raz, góra dwa razy do roku. Leży na terenie poligonu, stąd te restrykcje. Ponoć też na miejscu wciąż utrzymuje się nieznacznie podwyższony poziom radioaktywności.
Przeciągnięta z mozołem kolejowa trasa ze wschodu na zachód Stanów Zjednoczonych. To ona zabrała Roya Glaubera z Chicago do Nowego Meksyku.Karol Jałochowski/Polityka Przeciągnięta z mozołem kolejowa trasa ze wschodu na zachód Stanów Zjednoczonych. To ona zabrała Roya Glaubera z Chicago do Nowego Meksyku.
Dziki Zachód. Kiedy do przedziałów pociągu z Chicago zaczęli wsiadać Indianie, Roy Glauber wiedział, że opuścił dobrze mu znany z podróży z ojcem, bezpieczny wschód USA.Karol Jałochowski/Polityka Dziki Zachód. Kiedy do przedziałów pociągu z Chicago zaczęli wsiadać Indianie, Roy Glauber wiedział, że opuścił dobrze mu znany z podróży z ojcem, bezpieczny wschód USA.
Stacja kolejowa Lamy w Nowym Meksyku. To tutaj wysiadali wszyscy członkowie projektu Manhattan podróżujący koleją. Czekało ich kilka mil podróży na północ, do Santa Fe, gdzie w niczym niewyróżniającym się budynku musieli podpisać listę obecności. A potem – droga serpentyną na płaskowyż Los Alamos.Karol Jałochowski/Polityka Stacja kolejowa Lamy w Nowym Meksyku. To tutaj wysiadali wszyscy członkowie projektu Manhattan podróżujący koleją. Czekało ich kilka mil podróży na północ, do Santa Fe, gdzie w niczym niewyróżniającym się budynku musieli podpisać listę obecności. A potem – droga serpentyną na płaskowyż Los Alamos.
Janina Paradowska

Reklama
POLITYKA
Prenumerata Inpost Subskrypcja
Facebook Twitter Instagram

Nasze wydawnictwa

wydanie polityka
wydanie polityka
wydanie specjalne
wydanie specjalne
wydanie pomocnik historyczny
wydanie pomocnik historyczny
wydanie pulsar świat nauki
wydanie pulsar świat nauki
wydanie pulsar wiedza i życie
wydanie pulsar wiedza i życie
  • Redakcja Polityki
  • Biuro reklamy
  • Napisz do redakcji
  • BOK dla subskrybentów
  • O Polityce
  • Regulamin serwisu
  • Zasady publikacji komentarzy
  • Polityka prywatności
  • Deklaracja dostępności
  • Informacje dla akcjonariuszy
  • Ustawienia cookie

Aplikacje Polityki

iOS i Android
iOS i Android
W aplikacjach publikujemy pełne wydania tygodnika POLITYKA oraz nasze pisma.

 

Aplikacja Fiszki fiszki
Fiszki Polityki
Aplikacja dla zabieganych z newsami ze świata nauki, technologii i kultury.
  • Pulsar
  • Polityka Insight
  • Leśniczówka Nibork
  • Projekt: Cogision, Ładne Halo
  • Wykonanie: Vavatech
  • Prawa autorskie © POLITYKA Sp. z o.o. S.K.A.