Polscy drogowcy potrafią zaskoczyć – to wiadomo od dawna. Ich pomysłowość jest niewyczerpana, o czym świadczą ślady ich działalności na chodnikach i przejściach dla pieszych. Indiański totem, skocznia Małysza, zebra tylko dla kinomanów – to tylko część z tych, na które można się natknąć, spacerując po większych i mniejszych miastach od Lubina po Lublin.
Jeśli zetknęliście się Państwo w swojej okolicy z drogowymi absurdami, które utrudniają życie pieszym, sfotografujcie je i wyślijcie na nasz adres: internet@polityka.pl. Najlepsze z nich opublikujemy.
Jeśli zetknęliście się Państwo w swojej okolicy z drogowymi absurdami, które utrudniają życie pieszym, sfotografujcie je i wyślijcie na nasz adres: internet@polityka.pl. Najlepsze z nich opublikujemy.