Inne mody, czyli jak nie zejść na manowce

Rekomendacje i przestrogi
Autorski miniprzewodnik Anny Tylikowskiej i Kingi Tucholskiej.
Chociaż medytacja, tai-chi czy uprawianie ogrodu same w sobie nie są psychoterapią, to z powodzeniem mogą ją zastępować lub uzupełniać.
Zofia Julik, Ja, maki i żart, 1992

Chociaż medytacja, tai-chi czy uprawianie ogrodu same w sobie nie są psychoterapią, to z powodzeniem mogą ją zastępować lub uzupełniać.

Kiedy jest nam źle lub potrzebujemy rozwojowego impulsu, obok klasycznych metod psychoterapii mamy do wyboru wiele innych systemów anonsujących się jako pomocowo-rozwojowe. Są one psychologiczne w tym sensie, że opierają się na wiedzy psychologicznej, tyle że wyrywkowej, bardzo wybiórczej. Zwykle bazują na uniwersalnej, sprawdzonej przez tysiące lat wiedzy o psychice człowieka – o tym, co jej służy, ma potencjał jej budowania i wzmacniania.

No bo przecież przez tysiąclecia poprzedzające wynalezienie psychoterapii ludzie w jakiś sposób radzili sobie z dotkliwymi doświadczeniami i dążeniem do szczęścia.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj