Od pożaru do pożaru
Od dwóch lat Europejski Bank Centralny gasi pożary w całej strefie euro. Od roku politycy i ekonomiści apelują, by zaczął drukować pieniądze na wzór Rezerwy Federalnej. Ale czy to ocali unię walutową?
Siedziba Europejskiego Banku Centralnego we Frankfurcie nad Menem
Kai Pfaffenbach/Reuters/Forum

Siedziba Europejskiego Banku Centralnego we Frankfurcie nad Menem

Na trawniku przed siedzibą Europejskiego Banku Centralnego (EBC) stoi wielki neon z błękitnym symbolem euro. Poza tym wieżowiec w centrum Frankfurtu nie wyróżnia się niczym szczególnym, wejście jest dyskretne, tylko kontrole bezpieczeństwa drobiazgowe. W EBC pracuje 1500 osób, pracownicy banku płacą unijne podatki, ale tylko członkowie zarządu są urzędnikami Unii Europejskiej i dysponują paszportami dyplomatycznymi. Niemcy, Francja, Włochy i Hiszpania mają w zarządzie stałe miejsca, dwa pozostałe przypadają rotacyjnie mniejszym krajom.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną