Nie tak zielono
Nad Europą przetacza się druga fala kryzysu. Pierwsza Polskę ominęła, bo Polacy byli elastyczni i mieli szczęście. Tym razem nie będzie tak łatwo. Co zrobić, by pozostać tzw. zieloną wyspą?
Centrum handlowe Złote Tarasy w Warszawie. Popyt krajowy pozostaje jednym z atutów rodzimej gospodarki.
Tomasz Adamowicz/Forum

Centrum handlowe Złote Tarasy w Warszawie. Popyt krajowy pozostaje jednym z atutów rodzimej gospodarki.

Określenie zielona wyspa ma w Polsce długą i krętą karierę. Rozpoczął ją rząd, z dumą prezentując w 2009 r. nową mapę Europy. Kraje, w których PKB spadał, zaznaczone były na czerwono – tylko w przypadku Polski kolor był zielony, bo produkcja stale rosła, choć wolniej niż przed wybuchem kryzysu. Taki obraz przyjęto z niedowierzaniem. Opozycja sugerowała, że już za chwilę i w Polsce gospodarka się załamie. Nic takiego jednak się nie stało – po kilku miesiącach spowolnienia wzrost PKB na nowo przyspieszył.

Im dłużej jednak rząd chwalił się fenomenem zielonej wyspy, tym większe wzbudzało to zniecierpliwienie. Jako pierwsi głos zabrali dziennikarze ekonomiczni, od początku 2010 r. lansujący tezę, że oto do reszty Europy powraca już wzrost, więc wkrótce Polska przestanie być zieloną wyspą. I ponownie nic złego się nie stało: w latach 2010–11 kraj nadal utrzymywał się w czołówce najszybciej rozwijających się państw UE.

Potem marketingowy sukces zielonej wyspy zaniepokoił większość ekonomistów, którzy uznali, że utrzymujący się wzrost stanowi dla rządu alibi, by odkładać w czasie niezbędne reformy budżetowe. Zaczęto więc wróżyć, że już wkrótce zieloną wyspę przykryją fale długu publicznego. I znów nic takiego nie nastąpiło, a agencje ratingowe zaczęły sugerować, że jeśli rząd przeprowadzi ogłoszone przez siebie reformy, oceny wiarygodności finansowej Polski mogą nawet zostać podniesione.

W końcu niezrozumiały sukces rządu chwalącego się, jak sprawnie przeprowadza kraj przez kryzys, zaczął denerwować większość Polaków.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną