Frank va bank
Wysoki kurs franka to najdotkliwszy skutek kryzysu strefy euro odczuwalny w Polsce. Skąd szwajcarska waluta czerpie swoją siłę i dlaczego nie tanieje?
Dla Szwajcarów mocny frank jest nie mniejszym utrapieniem niż dla Polaków czy Węgrów.
BEW

Dla Szwajcarów mocny frank jest nie mniejszym utrapieniem niż dla Polaków czy Węgrów.

700 tys. Polaków ma kredyty we frankach. Jeszcze kilka lat temu pokusa zadłużenia się w obcej walucie była oczywista: stopy procentowe w Szwajcarii były znacznie niższe niż w Polsce, kredyt we frankach gwarantował mniejsze raty, a ryzyko kursowe wydawało się nieistotnym detalem. Aż przyszedł kryzys i powywracał wszystko do góry nogami. Frank, który w sierpniu 2008 r. kosztował 1,96 zł, trzy lata później osiągnął rekordowy poziom 3,95 zł. Drożejąca waluta wpędziła kredytobiorców nie tylko w wyższe raty, ale także w kłopoty ze sprzedażą nieruchomości: w przeliczeniu na złote dług bywa bowiem nawet dwukrotnie większy niż wartość kupionego mieszkania lub domu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną