Witajcie w życiu pozagiełdowym
Jest jesień 2008 r. W Londynie tysiące niedawnych krezusów z sektora bankowego, średnia wieku ok. 28 lat, straciło właśnie pracę, wielotysięczne zarobki, snobistyczny styl życia i reputację. Zaczynają sprzątać po nich syndycy masy upadłościowej, średnia wieku ok. 28 lat. Oto zapis na żywo z pierwszych dni kryzysu.
Pracownicy londyńskiego City na London Bridge, październik 2008 r.
Stephen Hird / Reuters/Forum

Pracownicy londyńskiego City na London Bridge, październik 2008 r.

Koledzy Moniki Fairfax z działu analiz rynków wschodzących londyńskiego Citi Banku zaczęli znikać w drugiej połowie września 2008 r. To odbywało się tak: najpierw w kieszeni odzywał się sygnał blackberry’ego. Kolega mówił do telefonu: „Cześć Jane, nie ma sprawy, zaraz zajrzę”. Często nie pojawiał się na górze, choć na wieszaku ciągle wisiał jego płaszcz. Po godzinie jego służbowa komórka powtarzała komunikat, że numer jest nieprawidłowy.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną