Dlaczego Słońce nie wybucha jak bomba wodorowa?
NASA

Rzeczywiście, w obu przypadkach mamy do czynienia z bardzo podobnymi reakcjami, podczas których wydzielają się olbrzymie ilości energii. Słońce umie nad nimi zapanować dzięki temu, że natura wbudowała mu niezwykle sprawny i niezawodny termostat, którego bomba oczywiście nie ma. Gdyby nie on, pierwszy przypadkowy wzrost temperatury we wnętrzu słonecznego globu spowodowałby przyspieszenie reakcji i zwiększenie tempa wydzielania się energii. Temperatura wzrosłaby, dzięki czemu reakcje zaczęłyby przebiegać jeszcze szybciej, co spowodowałoby dalszy wzrost temperatury. Taki samonapędzający się proces doprowadziłby do potężnego wybuchu, który rozerwałby całą gwiazdę dosłownie na strzępy. Na szczęście każda próba ogrzania Słońca kończy się... jego ochłodzeniem.

Jak to możliwe? Słońce to olbrzymia kula gazowa. Gdy ją ogrzejemy, zacznie się rozszerzać. Nie może jednak robić tego swobodnie, ponieważ jest zgniatane siłą własnej grawitacji.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj