Czy wydobycie gazu łupkowego niszczy środowisko naturalne?
Po prawej: eksploatacja gazu „zwykłego”. Z lewej: eksploatacja gazu łupkowego.
Marek Kwiatkowski/Polityka

Po prawej: eksploatacja gazu „zwykłego”. Z lewej: eksploatacja gazu łupkowego.

Pod względem składu chemicznego gaz łupkowy niczym nie różni się od gazu ziemnego, którego używamy w kuchenkach lub do ogrzewania naszych domów czy mieszkań. Złoża gazu uwięzione w skałach łupkowych (shale gas) geologom były znane już od dawna. W przeciwieństwie do złóż konwencjonalnych, gaz ziemny ze skał łupkowych (iłowców i mułowców – w zależności od grubości ziaren) jest jednak zdecydowanie trudniejszy w eksploatacji. Jednak wzrost cen gazu ziemnego na światowych rynkach i opracowanie ekonomicznie opłacalnej metody pozwalającej wydobywać surowiec z niekonwencjonalnych złóż zapoczątkowały tzw. rewolucją łupkową. Rozpoczęła się ona kilka lat temu w Stanach Zjednoczonych i szybko dotarła do Polski.

Ministerstwo Środowiska przyznało 111 koncesji (stan na 1 maja 2012 r.) na poszukiwanie i rozpoznanie złóż gazu, głównie w pasie od Pomorza po Wyżynę Lubelską. W wielu miejscach prowadzone są już prace badawcze.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj