Dlaczego nie uprawia się borowików tak jak pieczarki?
Grzybnia rozrastająca się w glebie.
Emmanuel LATTES/Alamy/BEW

Grzybnia rozrastająca się w glebie.

Doświadczeni grzybiarze zapewne zauważyli, że borowiki częściej występują w lasach dębowych oraz wśród grabów, buków i sosen. Maślaki i rydze – w lasach iglastych, zaś koźlarze – w zagajnikach brzozowych. Otóż istnieje pewna prawidłowość łącząca niektóre gatunki grzybów i drzew, a jej przyczyną jest tzw. zjawisko mikoryzy, czyli współżycie roślin z grzybami, odkryte po koniec XIX w. przez polskiego botanika Franciszka Kamieńskiego. Polega ono na tym, że strzępki grzybni oplatają korzenie drzewa, często już w początkowej fazie jego rozwoju (w przypadku borowików całkowicie je oddzielają od gleby). Inne grzyby potrafią wniknąć do korzeni w przestrzenie międzykomórkowe, a nawet do samych komórek. Taka symbioza jest korzystna dla obu organizmów, ponieważ zapewnia im wymianę substancji odżywczych. Dzięki grzybni drzewa mają lepszy dostęp do wody i soli mineralnych, a także do różnych substancji, które wytwarza grzyb.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj