Mózgowspomagacze
Chcemy być nie tylko piękniejsi i zdrowsi. Chcemy być też szczęśliwsi i mądrzejsi. Wiele z tych pragnień może zaspokoić farmakologia, ale zastosowanie polepszaczy mózgu budzi kontrowersje.
Model cząsteczki modafinilu, uwalniającego od konieczności snu.
Tim Evans/Science Photo Library/EAST NEWS

Model cząsteczki modafinilu, uwalniającego od konieczności snu.

Gdy redakcja prestiżowego tygodnika naukowego „Nature” zapytała czytelników (ludzi z wyższymi stopniami naukowymi), czy korzystają z preparatów poprawiających uwagę, pamięć lub koncentrację, do stosowania dopalaczy mózgu przyznał się co piąty. Amerykańskie szacunki wspominają o 7 proc. użytkowników wśród studentów. W niektórych kampusach odsetek ten wzrasta aż do 25.

Herbata? Kawa? Amfetamina?

Wśród amatorów mózgowspomagaczy królują (obok dobrze znanej kofeiny, aplikowanej zazwyczaj pod postacią małej czarnej, oraz równie dobrze znanej nikotyny) dwa nowe farmaceutyki.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj