Lustrzana moralność
U schyłku XX w. nauka zaczęła pytać o problemy uważane dotąd za domenę filozofii, w tym także o zmysł moralny, powodujący, że wszystkie ludy świata wiedzą, co dobre, a co złe. I wiedzą to nie dlatego, że inni tak mówią, ale jakoś same z siebie.
Dylemat zwrotnicy.
Mirosław Gryń/Polityka

Dylemat zwrotnicy.

Czy zmysł moralny jest późnym osiągnięciem ewolucji? Przekaz biblijny nie pozostawia wątpliwości. Zgodnie z nim człowiek został stworzony bez tego zmysłu, a zdolność do odróżniania złego od dobrego zdobył spożywając zakazany owoc drzewa poznania dobra i zła. Okupił to utratą niewinności i nieśmiertelności, ale w zamian posiadł wiedzę, co dobre, a co złe.

Małych wyborów moralnych dokonujemy stale, praktycznie nieświadomie, bo są dla nas oczywiste. Czasem jednak pojawiają się sytuacje, w których każda decyzja jest niedobra i musimy wybrać mniejsze zło. Czy udzielić pomocy rannemu, plamiąc sobie ubranie krwią? Czy dać żebrakowi pieniądze, uszczuplając zawartość własnego portfela, a na dodatek ryzykując, że padamy ofiarą oszusta? Dylematy moralne są czasem znacznie bardziej dramatyczne. Spotyka się je w praktyce lekarskiej, gdy trzeba decydować np., której z dwóch ofiar wypadku udzielić pomocy, podczas gdy uratować można tylko jedną.

Zmysł moralny

Prof. Marc Hauser badał w Internecie, jak ludzie rozwiązują dylematy moralne oparte na schemacie, w którym w wyniku katastrofy musi zginąć pewna liczba osób, ale twoje działanie może uratować niektóre.

Amerykańska metafizyczka i filozofka moralności Judith Thomson zanalizowała dwa dylematy: zwrotnicy i mostka. W obu jesteś w sytuacji, w której możesz uratować od śmierci pięć osób, poświęcając jedną. W dylemacie zwrotnicy po szynach nadjeżdża rozpędzony wagon.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj