Dieta naturalna
Publikowany co dwa lata Living Planet Report ostrzega: ludzkość coraz bardziej zadłuża się u natury. To prosta recepta na katastrofę. Czy można wygodnie żyć i przetrwać, czy czas zacząć ograniczać apetyty?
Mimo przekonujących dowodów, że biosfera ma skończoną pojemność i, co gorsza, że już od wielu lat żyjemy na kredyt, dla wielu ekonomistów argumenty o skończoności zasobów wydają się absurdalne.
Amit Dave/Reuters/Forum

Mimo przekonujących dowodów, że biosfera ma skończoną pojemność i, co gorsza, że już od wielu lat żyjemy na kredyt, dla wielu ekonomistów argumenty o skończoności zasobów wydają się absurdalne.

W tym roku zaczęliśmy żyć na kredyt 20 sierpnia. Tego właśnie dnia zużyliśmy zasoby naturalne, jakie globalny ekosystem jest w stanie wyprodukować w ciągu roku. Do sylwestra jeszcze daleko, ale do tego czasu wykorzystamy w sumie 1,5 rocznej produkcji matki natury. Po raz pierwszy ludzkość sięgnęła po głębokie rezerwy w 1986 r., od tego czasu z każdym rokiem sytuacja się pogarsza.

By zaspokoić średni apetyt jednego człowieka (zapewnić odpowiednią ilość substancji odżywczych, wody oraz zaabsorbować produkty działalności człowieka, m.in. dwutlenek węgla), potrzeba 2,7 gha (tzw. globalny hektar, miara produktywnej powierzchni ziemi). Obsługa potrzeb przeciętnego Polaka wymaga 4 gha. Problem w tym, że ziemia dysponuje tylko 13,6 mld gha, co daje 2,1 gha na człowieka. Ludzi będzie przybywać. Wielu spośród nich będzie się coraz lepiej powodzić, co oznacza zwiększony popyt na wszelakie dobra. W efekcie, jak by powiedzieli ekologowie, o ile nie ma co liczyć na wzrost pojemności biologicznej Ziemi (biocapacity), to można być pewnym systematycznego wzrostu ekologicznego śladu człowieka (ecological footprint). I jeśli nic się nie zmieni, to w 2030 r. kredyt konsumpcyjny ludzkości przekroczy 100 proc. pojemności biologicznej. Pod warunkiem że Ziemia to wytrzyma.

Nie jest to takie pewne, bo za ludzką zachłanność płacą inne gatunki. Raport międzynarodowej organizacji ekologicznej WWF podaje m.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj