Transformacja mieszczaństwa na przełomie dziejów
Mieszczanie i mieszczuchy
We współczesnych miastach główna linia konfliktu nie przebiega już między mieszczaństwem a proletariatem. Nowa klasa – mieszczuchów – ma niewiele wspólnego z dawną burżuazją. Kim są? Kim będą?
Od połowy XIX w. paryskie bulwary i kawiarnie pełne były flâneurs – spacerowiczów trwoniących czas na przechadzki i pogawędki. To była najistotniejsza cecha nowego mieszczaństwa.
AKG Images/BEW

Od połowy XIX w. paryskie bulwary i kawiarnie pełne były flâneurs – spacerowiczów trwoniących czas na przechadzki i pogawędki. To była najistotniejsza cecha nowego mieszczaństwa.

Istota miasta sprowadza się do jego zróżnicowania. Już Arystoteles pisał, że „miasto składa się z ludzi różnego rodzaju, ludzie podobni nie mogą stworzyć miasta”. Znaczy to, że w samym mieście muszą istnieć istotne podziały społeczne, kulturowe i ekonomiczne, które stają się podstawą dla konstruowania różnych tożsamości w obrębie jednego ośrodka.

Mieszczanie nie byli i nie są jedynymi mieszkańcami miast. Co więcej, mieszczaństwo nie było także ani najliczniejszą grupą w miastach, ani też nie miało charakteru uniwersalnego. Występowało nie zawsze i nie wszędzie. Jednak to właśnie europejskie mieszczaństwo potrafiło narzucić swoją opowieść o mieście jako tę właściwą i ono też w szczytowym okresie nowoczesności zyskało faktyczną władzę w wymiarze politycznym, ekonomicznym, społecznym i kulturowym.

Wolność nie musi być szlachecka

Z opisem mieszczaństwa jako kategorii społecznej i kulturowej jest kłopot. Na przestrzeni wieków zmieniały się cechy i atrybuty, które mu przypisywano. Słowo mieszczaństwo pojawia się w Europie Zachodniej dopiero około połowy XI w. i upowszechnia się w XIII w. wraz z intensywnym procesem średniowiecznej urbanizacji i lokacją miast.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj