Klimat i duch czasu zmian
Szok bezwzględnego relatywizmu
To niewiarygodne, jak bardzo może postarzeć się Ziemia, a nawet cały Wszechświat, za życia jednego człowieka.
Berlin, reprezentacyjna Unter den Linden, ok. 1910 r. Już niedługo ten stary świat legnie w gruzach.
AKG-Images/BEW

Berlin, reprezentacyjna Unter den Linden, ok. 1910 r. Już niedługo ten stary świat legnie w gruzach.

Gdy w 1879 r. w rodzinie światłych szwabskich Żydów przyszedł na świat Albercik (brane początkowo pod uwagę imię Abraham rodzice odrzucili jako brzmiące „zbyt żydowsko”), świat liczył sobie niecałe 6 tys. lat. Tak wynikało bowiem z dość powszechnie respektowanych przez uczonych i filozofów obliczeń anglikańskiego arcybiskupa Jamesa Usshera (1581–1656). Mąż ów po wnikliwej analizie najstarszych tekstów biblijnych i precyzyjnych obliczeniach wyznaczył datę stworzenia na sobotę 22 października 4004 r. p.n.e. Dokładniej: na godzinę osiemnastą.

Wcześniej co prawda suponowano Wszechświatowi wiek nieco bardziej sędziwy – np. król Kastylii i Leonu Alfons X sytuował Akt Stworzenia w roku 6904 p.n.e. – lub ciut młodszy (Johaness Kepler wskazywał na rok 3992 p.n.e., a św. Augustyn obliczał wiek uniwersum na z grubsza 5 tys. lat), ale zasadniczo porządek rzeczy wydawał się niepodważalny. Praprzyczyną wszystkiego był boski akt kreacji sprzed kilku tysięcy lat. Ustalenia Usshera, uznane za słuszne przez Kościół anglikański w 1701 r., przez większość XIX w. były podstawą oglądu wszechrzeczy.

Siwa broda świata

Pierwsze pęknięcia na tym fundamencie zaczęły pojawiać się dopiero po 1859 r., kiedy to Karol Darwin opublikował rewolucyjną pracę „O powstawaniu gatunków”. Powoli wśród intelektualnych elit zaczęły narastać wątpliwości. Jeśli Darwin ma rację co do ewolucji, to czy marne parę tysięcy lat wystarczyłoby na tak powolne przecież transformacje manifestacji życia?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj