Klimat i duch czasu zmian

Szok bezwzględnego relatywizmu
To niewiarygodne, jak bardzo może postarzeć się Ziemia, a nawet cały Wszechświat, za życia jednego człowieka.
Berlin, reprezentacyjna Unter den Linden, ok. 1910 r. Już niedługo ten stary świat legnie w gruzach.
AKG-Images/BEW

Berlin, reprezentacyjna Unter den Linden, ok. 1910 r. Już niedługo ten stary świat legnie w gruzach.

Gdy w 1879 r. w rodzinie światłych szwabskich Żydów przyszedł na świat Albercik (brane początkowo pod uwagę imię Abraham rodzice odrzucili jako brzmiące „zbyt żydowsko”), świat liczył sobie niecałe 6 tys. lat. Tak wynikało bowiem z dość powszechnie respektowanych przez uczonych i filozofów obliczeń anglikańskiego arcybiskupa Jamesa Usshera (1581–1656). Mąż ów po wnikliwej analizie najstarszych tekstów biblijnych i precyzyjnych obliczeniach wyznaczył datę stworzenia na sobotę 22 października 4004 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj