Co zostało do odkrycia
Nieskończoność pytań
Co jeszcze zostało do zbadania i odkrycia?
Dr Vera Rubin i Galaktyka Andromedy. Obserwując tę galaktykę, uczona doszła do wniosku, że składa się ona w dużej części z ciemnej materii.
Peter Ginter/Getty Images

Dr Vera Rubin i Galaktyka Andromedy. Obserwując tę galaktykę, uczona doszła do wniosku, że składa się ona w dużej części z ciemnej materii.

Zapytałem kiedyś znanego neuropsychologa, ile wiemy o ludzkim mózgu.

Profesor zastanowił się chwilę: „Dziesięć lat temu, powiedziałbym, że nie więcej niż 10 proc., ale dzisiaj, gdy uruchomiono kilka dużych międzynarodowych programów badawczych, po ogromnej liczbie publikacji, jakie pojawiły się w ostatnich latach, twierdzę, że nie więcej niż 3–4 proc.”. Ta odpowiedź jest zaskakująca tylko na pierwszy rzut oka. W nauce bardzo często wraz ze wzrostem wiedzy wzrasta także świadomość niewiedzy.

Mózg jak kosmos

Zacznijmy od mózgu i podstawowej kwestii: czy tam mieści się dusza? Oburzonych tak postawionym problemem zachęcam do zamiany słowa „dusza” na „jaźń”. To ważny problem naukowy. Cybernetycy budują dzisiaj sztuczne neurony, potrafią ich stworzyć całkiem sporo. Każdy z nich działa identycznie jak neuron naturalny. Tyle tylko, że im większa grupa tych sztucznych tworów, tym bardziej ich działanie odbiega od działania prawdziwych neuronów. Dlaczego tak się dzieje?

Nie znamy odpowiedzi na to pytanie. W mózgu jest coś, co wymyka się naszej wiedzy z zakresu biochemii i biofizyki. Coś, w co mimo wielu lat starań nie udało się wyposażyć żadnej maszyny. Jaźń? Świadomość własnego istnienia? Dusza? Nie chodzi tylko o to, że nie wiemy „gdzie” to jest. My przede wszystkim nie wiemy, „co” to jest.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj