Jak zmieniamy Ziemię
Mary Evans Picture Library/EAST NEWS

Dzieje ludzkości można pisać na różne sposoby. Zwykle zajmują nas opowieści o kolejnych wojnach, władcach, społecznych przewrotach. Ale historia człowieka to może przede wszystkim dzieje wynalazków. Nie byłoby współczesnego świata, gdyby nie opanowanie przez naszych przodków w zamierzchłej, jeszcze przedludzkiej przeszłości ognia i odkrycie walorów pieczenia, a potem gotowania żywności. Koło, pismo, rachunek, alfabet, ceramika, rolnictwo, komputery, nanotechnologie, samochód, samolot, antropotechnologie, sztuczna inteligencja – to tylko niektóre z rozwiązań, które stały się podstawą innowacji zmieniających ludzkie życie w sposób często rewolucyjny.

Kiedyś kolejne przełomy cywilizacyjne oparte na radykalnych innowacjach bez wahania określaliśmy mianem postępu. Dziś o postępie mówimy mniej chętnie, świadomi, że rozwój cywilizacji technicznej prowadzi nie tylko do pozytywnych konsekwencji. Samochód stał się symbolem współczesności. To prawda, że oferuje wolność przemieszczania się – za cenę jednak 1,2 mln ofiar śmiertelnych i dziesiątków milionów rannych rocznie. Internet i telefonia komórkowa radykalnie zmieniły świat porozumiewania się, coraz częściej jednak zastanawiamy się, czy nie trzeba zapłacić za tę zmianę zbyt wysokiej ceny w postaci utraty prywatności i ryzyka totalnej inwigilacji.

W naszej historii ludzkości opowiedzianej przez najważniejsze wynalazki i oparte na nich innowacje nie dajemy gotowych odpowiedzi ani jednoznacznych ocen. Nasz Niezbędnik ma pomóc zrozumieć, jak nasza cywilizacja powstała, jak zmienialiśmy i zmieniamy Ziemię. A przede wszystkim: dokąd to zmierza?

Edwin Bendyk
kierownik działu naukowego POLITYKI

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj