Utopijny idealizm twórców teorii spiskowych

Porządek jaszczurów
Teorie spiskowe jako wyraz ukrytego pragnienia spokoju, harmonii i powszechnego szczęścia? Taka teza wcale nie jest absurdalna.
Spójne, niewywrotne i strukturyzujące chaos opowieści spiskowe spełniają rolę poręcznych narzędzi pozwalających odzyskać kontrolę nad bezładnym strumieniem informacji.
Mirosław Gryń/Polityka

Spójne, niewywrotne i strukturyzujące chaos opowieści spiskowe spełniają rolę poręcznych narzędzi pozwalających odzyskać kontrolę nad bezładnym strumieniem informacji.

Kiedy przyjrzymy się bliżej najbardziej popularnym spiskowym narracjom, we wszystkich bez wyjątku odnajdziemy charakterystyczny schemat. Ma on swoich mistrzów, zwłaszcza Jordana Maxwella i Davida Icke’a. Prawdziwych utopistów naszych czasów, którym nader często przyprawia się gębę pseudonaukowców, paranoików i głosicieli poglądów w najlepszym razie irracjonalnych.

O trzęsieniach z Watykanu

Na licznych nagraniach dostępnych w serwisie YouTube Jordan Maxwell mówi powoli i dobitnie, starannie ważąc każde słowo. Jego twarz sprawia wrażenie nieprzeniknionej. Tak jakby – mimo ekstrawagancji stawianych tez i skali ujawnianych sekretów – żadne wewnętrzne poruszenia emocjonalne nie zakłócały jego doskonale racjonalnego i opanowanego emploi. Czasami jedynie, zapewne dla podkreślenia jakiejś szczególnie istotnej treści, energicznie podnosi dłoń z wyprostowanym palcem wskazującym. Bywa też, że tym palcem grozi. A domyślnymi adresatami czyni niewidzialnych, choć przecież dotkliwie obecnych we wszystkim, co dookoła, bohaterów swoich wystąpień. Zarządców sekretnych lóż i stowarzyszeń. Mistyfikatorów podstępnie rozsnuwających płachtę iluzji przed niczego nieświadomymi przedstawicielami ludzkiej rasy. Dyrektorów banków i prezydentów państw. Prezesów funduszy powierniczych. Hollywoodzkich reżyserów i aktorów. Słowem, tych, którzy mają władzę.

Bo nic na tym świecie – to ulubione powiedzenie Maxwella, jego święta mantra powtarzana od lat w każdym wykładzie, wywiadzie i tekście – nie jest takie, jakie z pozoru się wydaje.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj