Ray Kurzweil o przyszłości ludzi i świata

To żadna tajemnica
Rozmowa z Rayem Kurzweilem, amerykańskim wynalazcą i futurologiem, o nadchodzącej inteligencji niebiologicznej i gadających robotach.
Ray Kurzweil
Trevor Collens/Alamy Stock Photo/BEW

Ray Kurzweil

Edwin Bendyk, Marcin Rotkiewicz: – Główny temat pana najważniejszej książki „The Singularity is near” (Osobliwość jest blisko) z 2006 r. stanowi tytułowa osobliwość. Czym ona jest?
Ray Kurzweil: – Pojęcie to ma ścisłe znaczenie w fizyce. Do osobliwości dochodzi wówczas, gdy w wyniku koncentracji materia uzyskuje nieskończoną gęstość – z sytuacją taką mamy najprawdopodobniej do czynienia w czarnych dziurach. Ja jednak nie zajmuję się fizyką, lecz wykorzystuję metaforę osobliwości do przełomu, do jakiego zmierza ewolucja technologii.

Na czym miałby ten przełom polegać?
Tempo rozwoju technik przetwarzania informacji nieustannie przyspiesza. Mamy do czynienia z coraz bardziej złożonymi i potężnymi systemami technicznymi, a cykle powstawania kolejnych generacji stają się coraz krótsze. Wynalazek Gutenberga, prasa drukarska sprzed pół tysiąclecia, potrzebował 400 lat, zanim dotarł do masowego odbiorcy. Telefon – 50 lat, żeby dotrzeć do ćwierci populacji USA i Europy. Telefon komórkowy upowszechnił się w ciągu 7 lat, serwisy społecznościowe, takie jak Facebook, potrzebują 2–3 lat, żeby zyskać odbiorców. Przyspiesza także samo tempo zmiany, w efekcie nadchodzi moment, kiedy nie zdołamy już nadążać za uciekającą techniką, chyba że dojdzie do połączenia biologii z techniką i wzmocnienia ludzkich możliwości za pomocą rozwiązań technicznych.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj