Kontrowersje wokół eugeniki
Ciemne strony lepszej wersji
Wchodząc w epokę transhumanizmu, gdzie coś lepszego niż człowiek nie jest już tabu, warto przeanalizować dzieje ulepszania rodzaju ludzkiego nazwanego eugeniką.
Antropolog próbujący na podstawie oprawy oczu określić cechy etniczne badanego. Instytut Antropologii Uniwersytetu w Kilonii, 1932 r.
Ullstein Bild/BEW

Antropolog próbujący na podstawie oprawy oczu określić cechy etniczne badanego. Instytut Antropologii Uniwersytetu w Kilonii, 1932 r.

Marzenia o mechanicznych istotach i innych frankensteinach z pewnością ugruntowały ludzką gotowość na wielką, medycznoinżynieryjną przygodę z poprawioną wersją Homo sapiens. Jednak o wiele bardziej realnym doświadczeniem w tym zakresie była eugenika – szeroko zakrojony, międzynarodowy system działań polityczno-administracyjnych na rzecz kontroli urodzeń, zapobiegania mnożeniu się „niepożądanego elementu”, zdrowotności genetycznej społeczeństwa i czystości rasy.

Bilans jej stulecia, zakończonego w latach 60., jest zdecydowanie negatywny. A to sprawia, że z niepokojem myśli się o eksperymentach zmierzających do takich rewolucyjnych zmian, jak programowanie pożądanych cech psychofizycznych poprzez manipulacje genetyczne i selekcję zarodków w technologicznie wspomaganej prokreacji (in vitro), wzmacnianie organizmu i zmysłów człowieka przez wprowadzanie w jego ciało substancji „dopingujących”, nanorobotów i innych urządzeń czy integrowanie mózgu z zasobami globalnej sieci informacyjnej poprzez wszczepiane w układ nerwowy procesory i nadajniki.

Wszystkie te technologie, znane w literaturze bioetycznej pod zbiorczą nazwą human enhancement (ulepszanie człowieka), niosą ze sobą zagrożenia cywilizacyjne, których skali i znaczenia nie można nawet dobrze oszacować. Jak będzie wyglądał świat, w którym większość ludzi będzie miała tylko swoje śmiertelne ciała, a niektóre osobniki (stworzone nie tylko na bazie człowieka, lecz także być może zwierząt i robotów) zostaną wyposażone w nieporównanie większe zdolności poznawcze, intelektualne i emocjonalne, a ponadto będą korzystać z możliwości nieograniczonej regeneracji tkanek i wymiany części, odsuwając swą śmierć praktycznie w nieskończoność?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj