Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Archiwum Polityki

Polityka i obyczaje

Spore poruszenie na Wiejskiej wywołały e-maile, jakie dostali posłowie od firmy handlującej bronią, na którą nie trzeba pozwolenia. W przystępnej ofercie dla parlamentarzystów znalazły się m.in.: pałki ochronne, pistolety gazowe, strzelby z pyłem pieprzowym, paralizatory oraz kamizelki kuloodporne. Antoni Mężydło (PO) był oburzony: „Całkowity brak etyki w biznesie. To tak, jakby ofierze gwałtu ktoś wysłał zapytanie, czy jest zainteresowana ofertą pigułek antykoncepcyjnych”.

Oglądający relację z pogrzebu Marka Rosiaka zauważyli, że podczas mszy prezydent Komorowski i prezes Kaczyński nie podali sobie ręki. Wysłannik „Rzeczpospolitej” obserwował, co działo się wcześniej: „Jarosław Kaczyński wszedł do świątyni z najbliższymi współpracownikami. Gdy przechodził obok prezydenta, działacz PiS odgrodził ich olbrzymim wieńcem kwiatów...”.

Janusz Palikot demonstrował pod siedzibami biskupów, lecz ten jego ruch nie zyskał masowego poparcia. „Palikot jest sfrustrowany – tłumaczył politolog prof. Kazimierz Kik – ale jego frustracji nie podziela społeczeństwo, którego bolączki ulokowane są gdzie indziej i główną nie jest in vitro”.

Profesor Magdalena Środa oświadczyła w wywiadzie prasowym, że nie została wykorzystana: „Jeśli chodzi o mój związek z Palikotem, to równie dobrze można powiedzieć, że to ja go brutalnie wykorzystałam, bo od wielu miesięcy mówiłam mu, że powinien odejść z PO i założyć własną partię. Chociażby po to, by rozruszać scenę”.

Kogo słuchają politycy? Wojciech Olejniczak, lewicowy kandydat na prezydenta Warszawy, któremu dziennikarz przypomniał, że kiedyś się chwalił, iż jest ładniejszy od Hanny Gronkiewicz-Waltz: „Kuba Wojewódzki mnie podpuścił. To był talk-show.

Polityka 45.2010 (2781) z dnia 06.11.2010; _PUSTY_; s. 106
Reklama